W ostatnim meczu rundy eliminacyjnej MKS PWSZ Kon-Bet Konin pokonał na wyjeździe AZS Uniwersytet Gdański 66:64. Rywalkom nie pomogło nawet wzmocnienie z ekstraklasy – Marlena Wdowczyk. Podopieczne Tomasza Grabianowskiego i Grzegorza Zielińskiego tym razem wytrzymały nerwową końcówkę.
– To nie był mecz o pietruszkę– mówił trener Tomasz Grabianowski. Gdańsk chciał wygrać to spotkanie. Było to widać po rotacjach w składzie. Koszykarki z Konina pojechały nastawione bojowo. Chciały zatuszować wpadkę z Gdynią. – Początek zaczęliśmy tak, jak z „Lotosem”. Trochę niemrawo. Z kwarty na kwartę było jednak coraz lepiej. Wyciągnęliśmy wnioski z końcówki z Gdynią. Nie przeszkodziły nam w tym nawet trzy kontrowersyjne decyzje sędziów. Najpierw dwa razy gwiżdżą nam faul przy rzucie za trzy punkty i Gdańsk ma sześć osobistych. I dodatkowo przyznali mi czas na żądanie, którego ja nie chciałem. W niczym nam to jednak nie przeszkodziło – komentował szkoleniowiec.