To spotkanie dla konińskiej drużyny ułożyło się źle od samego początku! Zawodniczki MKS PWSZ Kon-Bet Konin przespały początek i mimo że w dalszej części znacznie się rozkręciły, musiały uznać wyższość koleżanek z Gdyni. Główny powód porażki? Trafnie określił go trener Tomasz Grabianowski – To melancholijne podejście do meczu – stwierdził.
Po ostatnim dobrym (choć przegranym) meczu konińskich koszykarek, teraz przyszedł czas na słabszy występ. Przeciwniczki od razu pokazały charakter i tym samym zbiły z tropu MKS PWSZ Kon-Bet Konin. – Po raz pierwszy wszedłem do szatni spokojnie! – opowiadał Tomasz Grabianowski. – I okazało się że, kiedy nie grzmię, nie motywuję i nie robię tego przy parkiecie, to nie ma zawodniczki, która mogłaby podjąć walkę i wziąć ciężar gry na siebie! Ten mecz ułożył się dla nas źle od samego początku!
Trener zapowiedział, że z pewnością dokładnie przeanalizuje to spotkanie. Za główny powód porażki podał melancholijne podejście do meczu. – Oddaliśmy kilka rzutów za trzy punkty. Ale stało się tak chyba ze strachu – dodał trener Grabianowski. Niestety, nie brakowało też niecelnych rzutów.