– A już było tak blisko – mówili kibice, opuszczając halę MOSiR przy ul. Dworcowej w Koninie. Po zaciętym spotkaniu koszykarki MKS PWSZ Kon-Bet Konin przegrały trzema punktami z „Widzewem” Łódź. Gospodynie po raz pierwszy wyszły na parkiet w pełnym składzie.
W ekipie MKS PWSZ Kon-Bet Konin pojawiły się wszystkie zawodniczki. Trener Tomasz Grabianowski miał do dyspozycji dwanaście koszykarek. Niestety, na parkiecie widać było brak zgrania. Pierwsza kwarta rozpoczęła się fatalnie dla koninianek. „Widzew” szybko odskoczył na kilkupunktowe prowadzenie i utrzymał je do końca tej części spotkania. W drugiej kwarcie oba zespoły miały wiele strat, MKS rzucił tylko sześć punktów.
Natomiast po przerwie podopieczne Tomasza Grabianowskiego i Grzegorza Zielińskiego wyszły na parkiet bardzo zmotywowane. Wygrały ją jedenastoma punktami i w sumie przegrywały tylko dwoma. O wszystkim miała zadecydować ostatnia część meczu. Po akcji Patrycji Mazurczak i Pauliny Misiek zrobiło się 59:59. Wtedy jednak koszykarki MKS zaczęły popełniać szkolne błędy, niedokładne podania, źle wyrzucona z boku piłka. To wystarczyło, by rywalki ponownie odskoczyły na kilka punktów i nie oddały prowadzenia już do końca.