W ostatnim w tej rundzie meczu przed własną publicznością „Avans Górnik” Konin zremisował bezbramkowo z „Goplanią” Inowrocław 0:0. Podopieczni Jerzego Banaszaka mogli wygrać to spotkanie. Nie wykorzystali jednak swoich sytuacji.
Ostatnie spotkanie w rundzie jesiennej przyszło oglądać zdecydowanie więcej kibiców niż w poprzednich meczach. Doping nie pomógł jednak piłkarzom. Pierwsza połowa nie była porywającym widowiskiem ze strony obu zespołów. W 10. minucie Kornel Semenowicz zdecydował się na strzał, a piłka odbiła się od poprzeczki. Potem w 33. minucie Paweł Błaszczak uderzał z prawej strony boiska, ale piłka przeleciała obok słupka. I to były akcje warte zauważenia.
W drugiej połowie juniora Tomasza Byczka zastąpił Artur Bednarczyk. I już w pierwszej akcji po wejściu to właśnie on mógł zmienić wynik meczu. Zdecydował się na strzał z lewej strony boiska, ale na swoim miejscu był bramkarz „Goplanii”.