Po pełnym dramaturgii spotkaniu I Centralnej Ligi Kobiet MKS PWSZ KON-BET Konin przegrał, dopiero w dogrywce, z „Żyrardowianką” Żyrardów 85:90. – To jest sport. Graliśmy z faworytem ligi i postawiliśmy im twarde warunki – mówił po meczu trener Tomasz Grabianowski.
W hali MOSiR przy ul. Dworcowej spotkały się dwa równorzędne zespoły. Rywalem koszykarek z Konina był faworyt ligi, pretendent do awansu. Pierwsza kwarta należała zdecydowanie do gospodyń. Wygrały ją ośmioma punktami. Później jednak zmalała przewaga MKS i do szatni dziewczęta schodziły tylko z trzema punktami więcej niż rywalki. Trzecia kwarta, a przynajmniej jej początek, należał do żyrardowianek. Odrobiły stratę i wyszły na prowadzenie. Agresywny atak MKS sprawił, że „Żyrardowianka” zaczęła faulować, a koninianki celnie wykonywać rzuty osobiste. Mecz jednak był bardzo wyrównany. Pod koniec czwartej kwarty, ponad sekundę przed końcem meczu, był remis 77:77. Koszykarkom z Konina udało się wypracować trzypunktową przewagę, ale nie utrzymały jej do końca. Po regulaminowym czasie był ponownie remis 83:83. Dogrywka należała do koszykarek z Żyrardowa i to one cieszyły się ze zwycięstwa.