Dziki potrafią uprzykrzyć życie mieszkańcom wsi. W tym roku w gminie Rzgów jest ich wyjątkowo dużo. Niszczą uprawy, których teraz nie da się już uratować. A potrafią zrujnować całe pole. – Rolnicy, którzy znaleźli się w takiej sytuacji mogą liczyć na odszkodowania wypłacane przez koła łowieckie – tłumaczy Tomasz Kaleta, specjalista do spraw ochrony lasów i przyrody Nadleśnictwa Konin.
Dziki unikają otwartej przestrzeni. Zasiedlają przede wszystkim lasy, ponieważ tam znajdują pokarm i schronienie. – Są to zwierzęta wszystkożerne. Jedzą owies, ziemniaki, żołędzie oraz padlinę – wyjaśnia Tomasz Kaleta.
Coraz częściej, niestety, pojawiają się na polach. – Coś całkowicie zniszczyło nam ziemniaki – z żalem opowiada pani Danuta z Modły. – Prawdopodobnie dziki szukały pożywienia. To niejedyny taki przypadek w gminie Rzgów. – Musieliśmy ogrodzić całe pole. Mieszkamy przy lesie i boimy się, że zwierzyna będzie u nas żerować – mówi pani Marta. – Sarny dosłownie wchodzą nam na podwórko. – Niedawno zmarł myśliwy, który dbał o to, by w naszej okolicy nie było zbyt wielu zwierząt – wyjaśnia pan Grzegorz.