Mieszkasz w Starym Mieście? Chcesz tam postawić dom? Dobrze. Ale do kosztów związanych z utrzymaniem gospodarstwa domowego musisz doliczyć... wywóz szamba. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że zwykły mieszkaniec swoje ścieki musi zawozić aż do... Konina. I zamiast płacić 80 zł, wykłada 120. Co jest tego przyczyną? Ogromne inwestycje w Starym Mieście spowodowały, że miejscowa oczyszczalnia okazała się za mała.
Mieszkańcy Starego Miasta cieszą się, że w ich okolicy powstają nowe miejsca pracy, rozwija się przemysł i o gminie jest głośno w całym kraju. – To bardzo dobrze – przyznają. Szybki rozwój inwestycyjny cieszy, ale jego koszty ponoszą właśnie oni. Dlaczego? Po powstaniu w okolicy dużych firm indywidualni odbiorcy muszą wywozić swoje nieczystości aż do Konina. – Gdy zamieszkałem w Starym Mieście, płaciłem 60 zł za opróżnienie szamba. Później było 80, a teraz już jest 120. Okazało się bowiem, że pan, który się tym zajmuje z pełną beczką musi jechać aż do Konina. Chociaż mamy oczyszczalnię w Starym Mieście. Tam jednak nie mogą przyjeżdżać indywidualni odbiorcy. Wiadomo, że cena usługi wzrosła, bo dochodzą do tego dodatkowe koszty: wydłużona trasa, paliwo i czas – opowiada nasz czytelnik. Przyznaje, że wydanie 120 zł co trzy, cztery tygodnie znacznie obciąża jego domowy budżet. – Szkoda, że gmina nie myśli o swoich mieszkańcach. Podłączyli do kanalizacji duże zakłady, oni nie mają problemu. Śmierdzący kłopot zrzucono na nas. To my poniekąd ponosimy konsekwencje szybkiego rozwoju Starego Miasta – dodaje.