Choć ma prawie 83 lata, ciągle ma w sobie mnóstwo energii i dobrego humoru. Kochający mąż, ojciec i dziadek pięciu wnuczek! To prywatnie! A zawodowo? Jest jedynym żyjącym aktorem, który zagrał duże role w czterech kultowych już produkcjach telewizyjnych: „Czterech pancernych”, „Janosiku”, „Alternatywach”, a od prawie dziesięciu lat dla wielu milionów widzów jest Lucjanem Mostowiakiem z serialu „M jak miłość”. Popularny Witold Pyrkosz w miniony czwartek, na zaproszenie Biblioteki Publicznej Gminy Stare Miasto, spotkał się w tamtejszej sali gimnastycznej z publicznością. Opowiadał o pracy na planie, swoich kotach i psach oraz (choć może przede wszystkim) o książce „Podwójnie urodzony”, która opowiada historię jego życia. Zawodowego i prywatnego.
Ta publikacja ukazała się na rynku niedawno. To wywiad-rzeka przeprowadzony przez dwie dziennikarki: Annę Grużewską oraz Izę Komendołowicz. Pierwsza z nich towarzyszyła Witoldowi Pyrkoszowi podczas wizyty w naszych stronach.
Skąd taki tytuł książki? Określenie „podwójnie urodzony” zawdzięcza swojej babci Bronisławie. – Właściwie przyszedłem na świat 24 grudnia 1926 roku w miejscowości Krasnystaw. Później moja mama owinęła mnie w pieluszkę i wróciliśmy do Lwowa. Tam, kiedy moja babcia usłyszała, gdzie się urodziłem, powiedziała: „Gdzie? A co to za wieś?! Mój wnuk ma się urodzić we Lwowie”. Kiedy jeszcze usłyszała, w jaki to się stało dzień, zwróciła się do mojej mamy: „Ty zawsze byłaś niemądra! I sześć dni będzie miał liczone za cały rok. Do wojska pójdzie o rok wcześniej”. Po tym zostałem zarejestrowany z datą urodzenia: 1 stycznia 1927 roku. I tak oto przez moją babcię rok później poszedłem na... emeryturę! – opowiadał artysta