„Matoły zamykają szkoły!”, „Jesteście wredni!”, „Puknij się w głowę, kolego!”, „Zdrajcy polskiego narodu!”. Takimi niewybrednymi epitetami obrzucili radnych i wójta uczestnicy sesji w Krzymowie. Wśród zebranych byli nauczyciele, rodzice, a także zwykli mieszkańcy, którzy przyszli bronić szkół podstawowych w Głodnie, Borowie i Smólniku przed likwidacją. Podczas obrad radni wielokrotnie nawoływali do tego, by się nawzajem nie obrażać. Najczęściej robili to jednak ci, którzy języka i tak powściągnąć nie umieli. W rezultacie, po czterogodzinnej dyskusji podjęto uchwały o zamiarze likwidacji szkół podstawowych w Głodnie, Borowie i Smólniku (9 głosów „za”, 6 „przeciw” ) i utworzeniu zespołów w Brzeźnie oraz Krzymowie.
Kontrowersyjny temat trzynastej sesji Rady Gminy w Krzymowie spowodował, że na posiedzenie przybyło kilkadziesiąt dodatkowych osób – głównie nauczycieli i rodziców. Tego dnia radni mieli podjąć decyzję o reorganizacji w szkołach. Przypomnijmy, że w gminie funkcjonuje 9 placówek oświatowych: 7 podstawówek w Głodnie, Borowie, Smólniku, Brzeźnie, Krzymowie, Szczepidle i Paprotni. Gimnazja natomiast znajdują się w Krzymowie oraz Brzeźnie. Wójt Tadeusz Jankowski twierdzi, że tylu szkół gmina nie jest w stanie utrzymać, tym bardziej że z roku na rok jest coraz mniej uczniów. I każdego roku urząd musi do oświaty dokładać niemałe pieniądze. Jak obliczono, w 2012 byłyby to 2 mln zł, w 2013 – 3 mln. Władze gminy postanowiły więc zreorganizować oświatę.
Początkowo w programie obrad sesji było kilka punktów dotyczących szkół w Brzeźnie i Krzymowie, które na wniosek radnej Ewy Jeżak wykreślono (chodziło o różne kombinacje podstawówek i gimnazjów). Natomiast na wniosek przewodniczącej rady Danuty Mazur punkty o zamiarze likwidacji trzech podstawówek przeniesiono na koniec oświatowej debaty.