Radni gminy Rzgów nie uchwalili budżetu na 2012 rok. Zabrakło większości, która opowiedziałaby się „za”. Siedmiu rajców podniosło rękę przeciw projektowi, siedmiu go zaakceptowało, a jeden wstrzymał się od głosu. Jeśli do końca stycznia nie uda się uchwalić budżetu, decyzję o podziale gminnej kasy podejmie Regionalna Izba Obrachunkowa.
Dyskusja na temat gminnych pieniędzy trwała wiele godzin. Najpierw wywołano temat Wieloletniej Prognozy Finansowej. Niektórzy twierdzili, że jest ona niemożliwa do realizacji, bo zakłada oszczędności, których gmina nie jest w stanie wygenerować. Jednak radni ją uchwalili. Następnie poszczególne komisje przedstawiły swoje opinie na temat projektu budżetu na 2012 rok. Wszystkie wypowiedziały się o nim pozytywnie. Wójt Andrzej Grzeszczak również podzielał zdanie radnych, ale w swoim wystąpieniu podkreślał, że trzeba dążyć do zmniejszenia kwoty zadłużenia.
Następnie rozgorzała wielogodzinna dyskusja na temat szukania oszczędności. Radna Lucyna Wrzyszczyńska zaproponowała rezygnację ze wszystkich inwestycji w 2012 i 2013 roku. –Tylko takie rozwiązanie pozwoli nam na utrzymanie dotychczasowej sieci szkół – mówiła. Jednak pomysł nie do końca spodobał się wójtowi i niektórym rajcom. – Mamy niewiele zaplanowanych zadań na ten rok. Rezygnacja z realizacji projektu „Odnowa wsi” Sławsk mogłoby oznaczać, że stracimy pewne pieniądze. Budowa targowiska już jest rozłożona na dwa lata, a przecież ta inwestycja zwiększy nasze dochody. Nie rezygnowałbym także z funduszu sołeckiego – wyjaśniał Andrzej Grzeszczak.