Śmiało może mówić o sobie „zagrałem u Andrzeja Wajdy”. O kim mowa? To Wojciech Ziemski ze Starego Miasta, który przez cały dzień statystował na planie głośnego filmu „Wałęsa” z Robertem Więckiewiczem w tytułowej roli. – Wiadomo, że tutaj nie chodzi o żadną sławę, bo pewnie i tak nikt mnie nie skojarzy na ekranie. Ale dla mnie to wyjątkowa pamiątka! – mówi.
Udział mieszkańca Starego Miasta w najnowszej produkcji Andrzeja Wajdy to wynik kilku różnych zbiegów okoliczności, sięgających nawet... sześciu lat wstecz. Dziwne? Ale tak jest. Wtedy właśnie Wojciech Ziemski za namową brata, poszedł na casting organizowany na jednej z plenerowych imprez pod Warszawą. W wyniku tego miał potem nawet propozycje udziału w telewizyjnych produkcjach, takich jak „W-11” czy „Sędzia Anna Maria Wesołowska”. – Ale nie zdecydowałem się – mówi.
Teraz pojawiła się propozycja statystowania u samego Andrzeja Wajdy. Tutaj też można mówić o pewnym przypadku, bo zazwyczaj jest tak, że takie role powierza się miejscowym. A dodajmy, że sceny, w których Wojciech Ziemski brał udział, realizowane były w Warszawie. Skąd więc jego udział w tym przedsięwzięciu?