To nie jest budżet marzeń i oczekiwań – takie głosy dało się słyszeć podczas czwartkowej sesji powiatowej w Słupcy, z drugiej strony rajcy mówili, że choć jest trudny, to jednak w obecnych warunkach – realny do wykonania. Najwięcej zastrzeżeń do uchwały miał radny Czesław Dykszak. – To budżet stagnacji – stwierdził i zapowiedział, że nie podniesie ręki „za”.
Podczas ostatniej w tym roku sesji w Starostwie Powiatowym w Słupcy radni pochylili się nad arcyważną uchwałą, czyli budżetem. Ci, którzy spodziewali się gorącej dyskusji, mogli czuć się zawiedzeni. Samorządowcy nie mieli wielu pytań i wątpliwości do uchwały, chociaż zwracali uwagę na fakt, że budżet jest trudny. Projekt nie przewiduje na przykład podwyżek płac dla pracowników samorządowych, oprócz nauczycieli, objętych Kartą Nauczyciela. – Nasz powiat, jak i inne samorządy terytorialne, doświadcza niewystarczającego zabezpieczenia środków na realizowanie zadań oraz nakładania nowych zadań bez zapewnienia źródeł ich finansowania – mówił starosta Mariusz Roga i podkreślał, że subwencja ogólna na 2012 rok jest zdecydowanie za mała.