Od wielu miesięcy sfora psów terroryzuje mieszkańców Brzezińskich Holendrów, w gminie Krzymów. – Boimy się wyjść za bramę, bo zwierzęta stają się coraz bardziej zdziczałe i częściej atakują – mówi jedna z mieszkanek wsi. – Wielokrotnie zgłaszaliśmy problem straży gminnej, ale – mimo to – stado nadal włóczy się po okolicy.
Kobieta nie chce podawać swoich danych. Zapewnia jednak, że nie tylko ona odczuwa uciążliwość psów, których niestety… przybywa. – Gdy wychodzę z dzieckiem za bramę, najpierw uważnie się rozglądam. Wielokrotnie słyszałam, że zwierzęta potrafią zaatakować. Co najgorsze, wchodzą na podwórka, atakują psy znajdujące się w kojcach. Na naszą wieś padł blady strach – mówi.
I nie ma się co dziwić, bo – jak wynika z opowieści kobiety – stado jest bardzo groźne. – Psy zagryzają kury, rozszarpują koty, atakują ludzi jadących rowerami – wymienia mieszkanka wsi. – Przegryzają siatki ogrodzeń i kojców. Jak ktoś idzie z siatkami, to na pewno zostanie zaatakowany, bo psy są wygłodniałe. Najbardziej boimy się o dzieci idące do szkoły. Wielokrotnie widziałam, jak uczennice przepędzały zwierzęta rękoma, bo zaczepiały je w drodze z przystanku do domu. Najgorsze jest to, że niektóre z psów mają swoich właścicieli. Niestety, ci nie potrafią o nie odpowiednio zadbać.