Mieszkańcy muszą przygotować się na wyższe podatki od nieruchomości i środków transportowych. Radni na ostatniej sesji uchwalili nowe stawki. Jednak ich wysokość nie zadowala burmistrza, który domagał się znacznie wyższych kwot.
Burmistrz Andrzej Kossowski podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej zaproponował, żeby nowe stawki podatkowe były wyższe o 10 procent. Miejscy rajcy postawili jednak na swoim i nie zgodzili się na takie rozwiązanie. Ostatecznie podatki zmieniły się o 5 i 7 procent. – Powiedzmy, że podatki są wyższe. Jednak uchwalone sumy właściwie nie stanowią żadnej różnicy – wyjaśniał burmistrz. – Ja proponowałem dziesięcioprocentowe podwyżki, aby zmniejszyć skutki obniżeń podatkowych. Jeśli takie sumy zostałyby przyjęte, za dwa lata mielibyśmy wyższą subwencję wyrównującą. Według obliczeń makroekonomicznych byłaby to kwota około 1 miliona 800 tysięcy złotych. Teraz prawdopodobnie nie dostaniemy nic.