Z niewyjaśnionych dotąd przyczyn 55-letni pacjent oddziału chirurgicznego kolskiego szpitala nagle wszedł na parapet i wyskoczył z okna. Mężczyzna w ciężkim stanie trafił na intensywną terapię w Koninie.
55-letni mieszkaniec gminy Olszówka trafił na oddział chirurgiczny w środę, 12 października. Lekarze szukali przyczyny dolegliwości jego układu pokarmowego. Miał nawet tego dnia wykonane pierwsze badania. Osoby, które leżały z nim w tej samej sali, twierdzą, że zachowywał się normalnie, spokojnie z nimi rozmawiał i nie wyglądał na człowieka zdenerwowanego czy zaniepokojonego czymkolwiek. Odwiedził go nawet brat, któremu miał powiedzieć, że pewnie w najbliższą niedzielę wyjdzie już do domu.
Niestety, następnego dnia mężczyzna po południu podszedł do okna, w znajdującej się na II piętrze sali, w której przebywał, otworzył je i w mgnieniu oka znalazł się na parapecie, a ułamek sekundy później był już za nim. Jeden z chorych z tego samego pokoju chciał nawet zareagować, ale nie zdążył, bo nie spodziewał się, że za chwilę wydarzy się coś tak tragicznego. Poza tym, on i jeszcze jeden pacjent z sali, byli podłączeni do kroplówek.
Mężczyzną natychmiast zajęli się lekarze. Postanowili, że zostanie przetransportowany do Konina na oddział intensywnej terapii. Trafił tam w bardzo ciężkim stanie, który przez weekend się ustabilizował.