Mieszkańcy Brzeźniaka w gminie Golina od kilku lat walczą o wybudowanie wiaty przystankowej. Niestety, ich starania nie przynoszą oczekiwanych rezultatów. – Zastępca burmistrza kazał kupić nam ciepłe kurtki i deszczówki, bo wiaty nie będzie – skarży się pani Anna z Brzeźniaka. Dzieci z Brzeźniaka dowożone są autobusem do Szkoły Podstawowej w Przyjmie.
Z relacji rodziców wynika, że do pokonania mają ponad trzy kilometry. Zatem gmina musi finansować dowozy dzieci do placówki. Szkolny pojazd porusza się wyznaczoną trasą i zatrzymuje się tylko w wyznaczonych miejscach. Uczniowie z Brzeźniaka do takiego punktu mają około 1 kilometra. Pokonanie odcinka nie rozwiązuje problemu, ponieważ tak naprawdę nie wiedzą, gdzie mają czekać na autobus. Stoją zatem pod gołym niebem przy skrzyżowaniu z ruchliwą drogą powiatową. To niepokoi zarówno rodziców, jak i kierowców. – Gdy wieje i pada, nie mamy gdzie się schować, bo nie ma wiaty. Kierowcy tłumaczą nam, że nie możemy stać w umówionym miejscu, ponieważ nie jest ono przystosowane do postoju autobusów. Gdzie zatem mamy czekać na odjazd? – pyta matka dwóch uczennic.