 |
 |
 |
 |
Sprawa niechcianej niepełnosprawnej młodzieży w rychwalskim Gimnazjum im. Jana Pawła II poruszyła wielu naszych czytelników. W minionym tygodniu odebraliśmy mnóstwo telefonów, a wśród nich od Renaty Pawłowskiej, która opowiada, że opisana sytuacja nie jest jedyną. – Z takim samym zachowaniem dyrekcji szkoły i władz miasta zetknęłam się dwa lata temu, kiedy chciałam swojego syna posłać do opisanej placówki – opowiada. Zwraca także uwagę, że dyskryminacja osób niepełnosprawnych ma miejsce nie tylko w szkole, ale i w rychwalskich urzędach.
– Cieszę się, że ktoś wreszcie poruszył ten temat i nabrał on takiego rozgłosu. Problem osób z ograniczoną sprawnością w naszym mieście nie jest bowiem nowością – mówi Renata Pawłowska, matka niepełnosprawnego piętnastolatka, odnosząc się do naszego ubiegłotygodniowego artykułu pod tytułem „Burmistrz nie chce niepełnosprawnej młodzieży”. – Kiedy dwa lata temu chciałam posłać dziecko do Gimnazjum im. Jana Pawła II w Rychwale, również usłyszałam „Nie”. Przeciwni utworzeniu klas integracyjnych była pani dyrektor Maria Ludwig i burmistrz miasta. Powód? Rzekomy brak funduszy, kadry, odpowiednich warunków. Po długiej batalii zmuszona byłam posłać dziecko do Gimnazjum w Rzgowie. Tam syn osiąga bardzo wysokie wyniki. W ubiegłym roku dostał nawet świadectwo z czerwonym paskiem – podkreśla.
więcej w Przeglądzie Konińskim
|
 |
 |
 |
 |
|
wtorek, 02 czerwiec 2009, 20:18 Gosc - uczennica
ja chodzę do tego gimnazjum i uważam że klasa integracyjna powinna być utworzona. dla osób niepełnosprawnych zmiana szkoły nie jest łatwym tematem a z rychwalskiej podstawówki wystarczy przekroczyć jedne drzwi. dobrze że ktoś poruszył tą sprawę.
|
|
|
|
Ĺroda, 03 czerwiec 2009, 08:28 Gosc - ania
uczennico - brawo za wrażliwość i odwagę w ujawnianiu swojego zdania. w tym nadzieja, że przyszłość może wyglądać inaczej.... dla wszystkich
|
|
|
|
Ĺroda, 03 czerwiec 2009, 19:49 Gosc - zaq
A ja nie rozumiem całej sprawy. Jaki jest sens tworzenia klasy integracyjnej dla osób niepełnosprawnych UMYSŁOWO (bo o takich przecież chodzi!), skoro 20 metrów obok jest specjalna placówka z wykwalifikowaną kadrą. Do wszystkiego potrzeba rozumu. PK szuka rozgłosu i taniej afery. Ale takie już są zaściankowe gazetki...
|
|
|
|
czwartek, 04 czerwiec 2009, 16:18 Gosc - ania
choćby po to, aby uczniowie sprawni nauczyli się jak tworzyć jedno, różnorodne środowisko, a nie getto sprawnych i niepełnosprawnych, a także poto, aby ci ostatni mogli nabywać rzeczywiste umiejętności potrzebne w życiu społecznym, poprzez funkcjonowanie w nim, a nie uczyli się jak rozmawiać z kolegą, w taki sposób jak geografii czy matematyki, czyli teoretycznie
|
|
|
|
czwartek, 04 czerwiec 2009, 17:29 Gosc - zaq
To w takim razie po co są ośrodki specjalne? Specjalna kadra? Rozumiem sens tworzenia klas integracyjnych w przypadku, kiedy w pobliżu nie ma takich placówek. Natomiast w tym przypadku: dwójka dzieci, brak kwalifikacji wśród gimnazjalnych nauczycieli, brak dofinansowania, a 20 metrów dalej szkoła specjalna...
|
|
|
|
czwartek, 04 czerwiec 2009, 19:05 Gosc - gość
Mam pytanie - czy szkoła specjalna w Rychwale jest dla osób niepełnosprawnych umysłowo czy także ruchowo?Bo mam wrażenie ,żę nikt nie zauważył drobnej różnicy.
|
|
|
|
czwartek, 04 czerwiec 2009, 20:02 Gosc - pani
pamiętam kilka lat temu, w I Lo w Koninie był uczeń niepełnosprawny ruchowo-na wózku, jak najbardziej w normie intelektualnej, pamiętam, że nie miał łatwo w tej szkole, która niby to\\\" przyjazna niepełnosprawnym\\\" miała być. nie mówię o tym, jak czuli sie jego rodzice, mający nadzieje na to, że w końcu szkoła, która deklarując pomoc niepełnosprawnemu-na DEKLARACJACH kończy.dlatego nich Pani nie żałuje posłania syna do masówki w Rzgowie...sama Pani widzi, że to słuszna decyzja! może wcale w integracyjnej nie było by tak jak jest teraz w Rzgowie? - w zasadzie, to zachodnia polityka oświatowa już dawno odeszła od TAKIEJ INTEGRACJI jaką my w Polsce utrzymujemy.
|
|
|
|
czwartek, 04 czerwiec 2009, 20:25 Gosc - pani
Na Boga! Oddzielcie niepełnosprawnosc ruchowa od niepełnosprawności umysłowej! Jedni -niepełnosprawni ruchowo bez problemu uczą się w klasach integracyjnych, zwykłych szkołach, drudzy-uposledzeni umysłowo-największe szanse na sukces mają bez watpienia w szkole specjalnej, czy tam w specjalnym ośrodku. Zgadzam się , że tam są specjaliści z wieloletnim stażem i największym doświadczeniem,kontaktem z niepełnosprawnością w wielu obszarach.
|
|
|
|
czwartek, 04 czerwiec 2009, 21:26 Gosc - zaq
Wlasnie do tego daze. Bo malo kto rozumie (niestety z redakcja PK na czele), ze tutaj chodzi o dzieci niepelnosprawne umyslowo. Osoby niepelnosprawne fizycznie (tj. ruchowo) nie raz otrzymywaly pomoc od rychwalskiego gimnazjum, wlaczajac organizacje akcji charytatywnych.
|
|
|
|
czwartek, 04 czerwiec 2009, 21:48 Gosc - pracownik
Pracuję w takiej szkole z oddzialami integracyjnymi, do ktorej uczęszcza dziecko niepełnosprawne umysłowo. Nikt z nas nie wie, co Ono tak naprawdę przeżywa. A jeżeli chodzi o poradznie tzw. PPP, to cóż przyjęlismy dziecko o uposledzeniu lekkim, to nic, ze nie potrafi się podpisać mając 12 lat, to po roku byliśmy cudotwórcami, bo dziecko po kolejnym badaniu było już zupełnie zdrowe (opinia PPP) a po następnych kilku miesiącach znów stało się niepełnosprawne umysłowo w stopniu umiarkowanym (nastepna opinia PPP).Gdzie tu sens i logika, do czego to wszytko prowadzi? Czy aspiracje rodziców oraz ich chorobliwa nieumiejętność przyznania się przed samym sobą o posiadaniu dziecka chorego musi te dzieci tak krzywdzić? Gratuluję pani dyrektor, że potrafi podjąć słuszną decyzję!!!
|
|
|
|
piÄ
tek, 05 czerwiec 2009, 20:00 Gosc - rodzic
No wreszcie ktoś rozróżnił różne stopnie i rodzaje niepełnosprawności. Szkoda, że tego nie rozumie dziennikarz pisząc tendencyjny i powierzchowny tekst. W odróżnieniu od niego uważam, że w imię szczytnych haseł krzywdzi się upośledzone dzieci posyłając je do nieprzystosowanej szkoły. Dzieciak będzie cierpiał, nie będzie żadnych efektów. W takim przypadku potrzebne jest cierpliwe, specjalistyczne leczenie, a przez to i fachowcy po specjalistycznych studiach, a nie przyuczony nauczyciel który chce sobie dorobić parę nadgodzin do pensji. Tu chodzi o całe życie dziecka , a nie o kilka lat w szkole.
Nikt też jakoś nie wspomina o drugiej stronie medalu. Rozumiem, nie wypada bo zostaniecie opluci jak pani dyrektor. Tymczasem z winy choroby nieraz dochodzi do zachowań nie sprzyjającym lekcjom matematyki, fizyki i tak dalej. Bo jak takie dziecko ma wytrzymać 45 minut w ciszy i skupieniu ? To tortury a nie integracja. Gimnazjum to nie podstawówka gdzie w pierwszych latach nauki edukację prowadzi się w formie wspólnych zabaw.
Niech mi nikt nie wmawia że w gimnazjum będzie skuteczna integracja. Niby kiedy ? Na przerwach? Czy ta klasowa integracja jest również po szkole, na boisku czy podwórku ? Jeśli tak, to w bardzo sporadycznych przypadkach. Mam w tym temacie złe doświadczenie stąd też uważam, że w przypadku tego typu niepełnosprawności integracja to wielka bujda na resorach. To tylko usta pełne frazesów o empatii, teoretyczne rozważania. Gdzie czyny? Jestem zdania , że w tym przypadku dyrektor zachowała trzeźwe spojrzenie na sprawę, klasa integracyjna nic nie da temu chłopcu, wręcz przeciwnie. Dziwi mnie orzeczenie pracowników przychodni, bo akurat w tym temacie wielu fachowców ma zupełnie inne zdanie od nich. Wielu twierdzi, że takich przypadkach potrzebna jest specjalistyczna placówka, z kadrą wyspecjalizowaną w tego typu schorzeniach.
|
|
|
|
piÄ
tek, 05 czerwiec 2009, 20:30 Gosc - gość
Po przeczytaniu tych komentarzy bardzo źle się poczułam - jako rodzic i jako człowiek.Inny będzie punkt widzenia rodzica dziecka niepełnosprawnego (w różnym stopniu)a inny rodzica zdrowego.Uwierzcie mi inaczej byście na tę sprawę patrzyli gdyby choć w małym stopniu dotknęłaby Was!My nie potrafimy żyć w środowisku ludzi chorych,udajemy,że ich nie widzimy.Straszne to jest co się z nami dzieje.Zwierzęta są bardziej wyrozumiałe,bo przynajmniej zatrzymają się przy każdym - kto ich nie kopnie .Obudźmy się i zastanówmy nad własnym postępowaniem.Nasze dzieci patrzą i się uczą!!!
|
|
|
|
piÄ
tek, 05 czerwiec 2009, 21:30 Gosc - rodzic
Proszę pani. Z całym szacunkiem, ale nie absolutnie nie przekonuje mnie to, co pani napisała. To są wciąż te same słowa. Słowa, słowa. O zwierzętach, o braku wyrozumiałości , braku empatii, zdziczeniu obyczajów. Ma pani racje , że inne zdanie będzie miał rodzic niepełnosprawnego, inne zdrowego. Ale czy oni są temu winni ? Takie jest życie, z natury niesprawiedliwe. Nie wszyscy są bogaci, nie wszyscy zdrowi. Brutalne, ale prawdziwe. Nie mieszajmy tu wielkich słów, bo kto tu mówi o braku współczucie ? Współczuję, ale czy w imię tego współczucia trzeba zamknąć oczy i usta nawet w sytuacji z którą się nie zgadzam ? Czy w imię tego współczucia należy milczeć kiedy opluwa się tych, co widzą inne , moim zdaniem lepsze w tym przypadku , rozwiązanie ? Chyba mogę mieć swoje zdanie.
|
|
|
|
sobota, 06 czerwiec 2009, 11:27 Gosc - Gość - poznan
Uważam, ze PK robi tanią aferę..czyżby nakład spadł?? a może już z myślą o wyborach? czy Dziennikarz, piszący ten artykuł, chciałby aby jego dziecko chodziło do klasy integracyjnej z dzieckiem upośledzonym umysłowo, które zapewne będzie krzyczeć, może uderzy nauczyciela, wstanie i wyjdzie z lekcji, będzie totalnie rozpraszać uwagę pozostałych uczniów - wystarczy porozmawiać z nauczycielami takich uczniów - nigdy nie wiadomo, co sie wydarzy na lekcji i nie ma zupełnej kontroli nad chorym dzieckiem.. a nie zapominajmy, że wyniki nauczania gimnazjalnego zdecycdują do jakiej szkoły - liceum, technikum - dostaną się w przyszłości dzieci..czyli mówiąc skrótowo, w dużej mierze o dalekiej przyszłości dzieci - studia? chciałby Pan Dziennikarz tak ryzykować? bo ja NIE! i myślę, że wielu rodziców ma podobne zdanie! i podkreślam, że cały czas mówię o dzieciach upośledzonych UMYSŁOWO! zwłaszcza, że \\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\"za płotem\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\" jest szkoła specjalna dla takich dzieci! więc to, co opisujecie z tak ogromnym zapałem, jest śmieszne! bo to dziecko, będzie siedzieć na lekcjach jak na \\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\"tureckim kazaniu\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\" i nic nie będzie pojmować, dalej, jeśli będzie sobie z tego zdawać sprawę, choćby w ułamku, to jak będzie się ono czuło, gdy koledzy będą w pełni rozumieć materiał, będą zaliczać kolejne sprawdziany, a ono - nie. ta sytuacja będzie prowadzić jedynie do jego frustracji, depresji..będzie pogłębiać jego niedorozwój..rozumiem, że Rodzicom upośledzonych dzieci, trudno pogodzić się z faktem upośledzenia ich pociech..ale niech sobie w głębi serca zadadzą pytanie - czy szkoła "normalna" zmieni coś w tym fakcie? może tylko podniesie Rodzicom samoocenę, że ich dziecko potrafi..ale tylko im..a nie dzieciom, które będą zagubione i sfrustrowane..więc Rodzice obudźcie się!
|
|
|
|
sobota, 06 czerwiec 2009, 13:11 Gosc - rodzic\\\'pełnosprawny\\\'
zacznijmy od integracji na polu-zdrowe dziecko-zdrowe dziecko! WYSTARCZĄ nie takie ciuchy, nie takie super buty, nire taki jak wszyscy prezent na komunie i juz-DYSKRYMINACJA1!!! I dzieci w normie i co gorsza ich rodzice nie potrafią nawzajem sie zaakceptować...czego wiec oczekujemy -
|
|
|
|
sobota, 06 czerwiec 2009, 13:12 Gosc - mama
BANAŁY FRAZESY I ROZZŻALENIE A PRZEDE WSZYSTKIM -BRAK AKCEPTACJI WŁASENEGO NIPEPEŁNOSPRAWNEGO DZIECKA-rodzicu dziecka niepelnosprawnego.zaakceptujesz je -zaakceptujesz i to, ze moze uczeszczac do szkoly specjalnej.
|
|
|
|
sobota, 06 czerwiec 2009, 20:23 Gosc - ewaD
Czy znacie dzieci które uczęszczają do ośrodków szkolno-wychowawczych?, tych: \\\"tuż za rogiem\\\"? Nie znacie ich, nie widzicie, nie ogladacie na ulicy, w sklepie, nie spotkacie w parku, czy kawiarni.... Te dzieci już nigdy nie bedą żyły w społeczeństwie- gdyż zostały z niego wykluczone i odizolowane od niego poprzez zamkniecie w tzw. ośrodkach. Paradoksalnie, ponoć \\\"dla ich dobra\\\". Dzieci po integracji sa otwarte na innych, na świat, są częścią społeczeństwa, wiedzą jak się w nim zachować, znają zasady funkcjonowania- gdyż zawsze w nim są. Poprzez kontakty z pełnosprawnymi rówieśnikami, poprzez obserwację ich- nabyły różnych kompetencji społecznych. Dzieciom z ośrodków - niestety nie jest to dane, one nie mają pozytywnych wzorców wyniesionych ze szkoły, gdyż w tej szkole są sami niepełnosprawni w różnym stopniu: od lekkiego do głębokiego, niejednokrotnie są to także dzieci ze sprzężeniami niepełnosprawności. Więc jakie mają wzorce? Czego od siebie się nauczą? Kto ich weźmie na spacer do parku, do sklepu, do kina czy na rajd rowerowy? NIKT! Bo nawet jeśli w grupie jest 6 -8 takich dzieci i dwie opiekunki (mam nadzieję, że nie zawsze są chore, czy w ciąży), to nie są w stanie ich nauczyć wiele, mogą jedynie się nimi opiekować aby nic sobie nie zrobili....
Media to silna broń, z których wszyscy korzystają. Słyszeliśmy niejednokrotnie o tym, że dziecko zdrowe kogoś poniżało, znęcało się, biło, kradło, gnębiło czy pobiło nauczyciela, wagarowało, gwałciło, zabijało- zdrowe dziecko. Nie słyszałam, aby media podawały przypadki takich zachowań dzieci niepełnosprawnej. Może warto się zastanowić, kogo należało by izolować. Może tych wagarujących, może tych którzy się nie uczą i zaniżają poziom klasie, albo tych którzy ciągle przeszkadzają na lekcjach, a może tych co ćpają i piją?!
Dzieci niepełnosprawne niejednokrotnie swoją kulturą i zachowaniami społecznymi przewyższają pełnosprawnych rówieśników- bo ich od najmłodszych lat uczono jak mają się zachować. Żal, że rodzice pełnosprawnych dzieci zapominają uspołeczniać swoich dzieci.
Odniosę się do jeszcze jednej kwesti, w integracji dzieci niepełnosprawnych nie chodzi o to, żeby one znały twierdzenie Pitagorasa, czy całki- tu chodzi o umiejętności społeczne, o bycie w społeczeństwie, o poczucie się jego częścią. Wszyscy mamy prawo bycia w tym społeczeństwie, prawo jest dla wszystkich takie samo, nikt nie powinien być z tej społeczności izolowany i zamykany \\\"dla jego dobra\\\". Te dzieci nie zabiły - więc nikt nie ma prawa ich zamykać!
Rodzice tych dzieci chcą dla nich jak najlepjej, gdyż bardzo kochają te dzieci których bardzo często prócz nich, nikt nie kocha. Ich miłość jest inna, bogata, pełna uczuć, nieperównywalna do żadnej innej miłości. To taka miłość na \\\"śmierć i życie\\\" - nie ma drugiej takiej miłości. Dlatego ci rodzice walczą o swoje dzieci, dla tego chcą aby uczęszczały do klas, szkól z pełnosprawnymi- bo je kochają, bo się ich nie wstydzą, bo mają odwagę pokazać je światu i są z nich dumni!
Pozdrawiam wszystkich rodziców dzieci nie w pełni sprawnych
|
|
|
|
niedziela, 07 czerwiec 2009, 01:47 Gosc - rodzic
Pani ewoD. Bardzo jednostronnie widzi Pani ten problem. Zgaduję, że jest Pani matką lub siostrą niepełnosprawnego dziecka. To widać po treści Panie komentarza, który jest bardzo subiektywną oceną.Nie będę z Panią polemizować, bo nie chcę Panią urazić żadnym słowem.To delikatna materia. Powiem tylko , że z treści Pani komentarza widać , że mało Panią obchodzą te pozostałe, \\\"zdrowe\\\" dzieci. To czy one będą mieć dobre warunki do przyswajania wiedzy, czy też nie. Dla Pani, w imię wyższych uczuć , najważniejsza jest integracja, która według Pani będzie służyć Pani dziecku. A przecież szkoła, zwłaszcza powyżej podstawówki , to miejsce gdzie na pierwszym miejscu jest jakość nauczania, a nie integracja . Czy coś się zmieniło ? Co do złego postępowania zdrowych dzieci. Są różne, proszę nie uogólniać . Uważam, że dyrektor zachowała zdrowy rozsądek i trzeźwy ogląd sytuacji.
|
|
|
|
niedziela, 07 czerwiec 2009, 16:21 Gosc - internautka
czy ktoś kto używa słowa rasizm wie chociaż co to oznacza? o ile mnie moja wiedza nie myli odnosi się to do religii, kultury czy koloru skóry, a niepełnosprawność to zupełnie inna kategoria. Wg mnie otworzenie klasy integracyjnej bez kadry to samobójstwo, bo po co otwierać skoro nie ma kto uczyć, a tak na pstryk nikt nie zrobi kursu czy studiów podyplomowych żeby uczyć, bo jest jeden przypadek. praca z osobami niepełnosprawnymi to ogromna odpowiedzialność i wg mnie powinny pracować osoby odpowiednio wykształcone, a nie nieprzygotowany nauczyciel. a do tego przygotowany jest Ośrodek Szkolno-Wychowawczy. a kopanie dołków pod burmistrzem czy dyrektorem to po prostu śmieszne zachowanie kogoś kto w ogóle nie jest w temacie i nie wie o co chodzi. czy to jest etyczne i ludzkie zachowanie? nie sądzę, a robienie wokół tego szumu to po prostu dobra zabawa dla tych którzy tak krzyczą a nic nie robią.
|
|
|
|
niedziela, 07 czerwiec 2009, 21:29 Gosc - ewaD
Do Goscia- rodzica, proszę porównać wyniki nauczania w klasach, gdzie nie ma dzieci niepełnosprawnych. Jakiekolwiek wyniki: szóstoklasistów, gimnazjalne, inne. Może mi ktoś wytłumaczyć dlaczego w tych klasach wyniki są słabe?, na co tam sie zgania? na nauczycieli? Sądzę, że wszyscy chcielibyśmy aby nasze dzieci były geniuszami (ja także), ale jestem już w takim wieku, że wiem, że jest to niemożliwe,. Każdy z nas ma swój własny potencjał, swoje predyspozycje i to, ze ktoś z nas uczył się z dzieckiem niepełnosprawnym w klasie nie zamyka mu drogi do \\\"kariery\\\". Smutna prawda. Jeśli dziecko jest zdolne, to będzie nadal, jeśli sobie nie radzi - nie obarczajmy tym niepełnosprawnych. Do internautki:
Rasizm, dyskryminacja rasowa (z fr. le racisme od la race – ród, rasa, grupa spokrewnionych) – pseudonaukowa ideologia oraz wypływające z niej zachowania przyjmujące założenie wyższości niektórych ras ludzi nad innymi. Przetrwanie tych \\\"wyższych\\\" ras staje się wartością nadrzędną i z racji swej wyższości dążą do dominowania nad rasami \\\"niższymi\\\"[2]. Rasizm opiera się na przekonaniu, że różnice w wyglądzie ludzi niosą za sobą niezbywalne różnice osobowościowe i intelektualne (ten pogląd znany jest w jęz. ang. jako racialism- encyklopedia Wikipedia.
Jeszcze do internautki- wystarczy zatrudnić odpowiednią osobę, która ma umiejętnośi w pracy z dziećmi, chociażby z ośrodka.
Nikt nie kopie dołków pod burmistrzem i dyrektorką: sami sobie go wykopali.
|
|
|
|
poniedziaĹek, 08 czerwiec 2009, 12:36 Gosc - mama
żenujace rozgoryczenie z powodu posiadania i co gorsza -nieakceptowania swojego dziecka-do pani EWY D.
|
|
|
|
poniedziaĹek, 08 czerwiec 2009, 12:43 Gosc - Gość2
Pani EwoD! mowa jednak jest bardzo lekka, zwłaszcza w Pani ustach.. zatrudnić odpowiednią osobę..chyba ma Pani na myśli cały sztab osób, bo w gimnazjum w przeciwieństwie do podstawówki, jest juz \\\"poważna nauka\\\", każdy nauczyciel prowadzi swój przedmiot - matematyka, polski, fizyka, chemia, biologia itd.. to chyba w każdym przedmiocie, trzeba byłoby zatrudnić osobę z wykształceniem w kierunku pedagogiki specjalnej..dla 1 czy 3 osób w roku..zapytam - kogo na to stać? i czy to ma jakiś sens, jeśli obok jest ośrodek z wykształconą kadrą dla tych dzieci, gdzie klasy nie liczą 30 osób, ale dużo mniej, gdzie nauczyciel może zająć się każdym z osobna??!! ośrodek szkolno-wychowawczy istnieje już ponad 15 lat! i jakoś przez te wszystkie lata nie było żadnych skarg/zastrzeżeń..a teraz nagle wielkie poruszenie! to jest jakaś paranoja! zwłaszcza, że Burmistrz wyraził zgodę na dowóz dzieci do Konina do szkoły z klasą integracyjną (wg art z PK).. i jeszcze jest mało!?? Wszystkim, którzy w tej kwestii mają zastrzeżenia do Pani Dyrektor czy Burmistrza, tym wszystkim nie chodzi o dobro dzieci! o mądre rozwiązanie tej kwestii, tylko o aferę, zaspokojenie swoich chorych ambicji, zazdrość?? przykro mi to czytać..zwłaszcza mi przykro, gdy mówi się o dzikości serc, której nie ma..o zezwierzęceniu..jest to zupełnie nie na miejscu..o gettach?! proponuje odwiedzić Auschwitz czy Majadanek - może zmienią się Państwu proporcje.. taka moja osobista dygresja: czasami spotykam dzieci upośledzone umysłowo - głównie z zespołem Downa - i powiem że w środowisku \\\"zdrowym\\\" te dzieci są zagubione, nie potrafią się odnaleźć, bo widzą, że się różnią..natomiast w środowisku dzieci im podobnych - mają wiatr w żaglach - są to zupełnie inne dzieci.. poza tym, nie wymagajmy od dzieci upośledzonych umysłowo - na poziomie 12latka czy 9latka, aby uczyły sie rozwiązywać zadania matematyczne czy pisać reakcje chemiczne..bo temu nie podołają. myślę, że im najbardziej przyda się nauka umiejętności radzenia sobie w codziennym życiu..przynajmniej ja bym tak postąpiła z moim dzieckiem umysłowo upośledzonym..a co do osób zdolnych, te zdolności trzeba rozwijać, sam geniusz geniuszem się nie stanie..nie objawi się perełka, jeśli poprzeczka nie będzie postawiona wysoko - czytaj odpowiednio wysoki poziom nauczania - zwłaszcza w obecnych czasach, gdzie na młodzież działa tak wiele dystraktorów, myślę, że mało które dziecko będzie mieć na tyle samozaparcia, aby pochłaniać kolejne ksiażki, rozwiązywać kolejne zbiory zadań..proszę mi wierzyć, coś o tym wiem sama! kończąc - wg mnie rozwiązania tej delikatnej sprawy są - i nie trzeba przeprowadzać rewolucji czy kopać dołków- klasa integraycjna w koninie albo ośrodek szkolno-wychowawczy \\\"za płotem\\\" z wyspecjalizowaną kadrą i wieloletnim doświadczeniem w tej materii.
|
|
|
|
poniedziaĹek, 08 czerwiec 2009, 18:47 Gosc - czytelnik
Redakcja jest zniewolona przez właściciela, piszą pod dyktando. Zresztą trudno ten zespół nazywać dziennikarzami. Wstyd
|
|
|
|
poniedziaĹek, 08 czerwiec 2009, 19:54 Gosc - nauczyciel
ale o co chodzi z tą zniwewoloną redakcją raczej mi to nie wygląda na pisanie pod dyktando. I o co chodzi z tym niewychodzeniem z dziecmi nipepelnodsprawnymi z SOSW na spacery,pracuję TAM i chyba mam jakies omwamy pani EWO D. ale jesli tak, to w TYCH ZWIDACH bardzo czesto jestem z moimi uczniami NIE TYLKO NA SPACERZE -w parku, w sklepie, w supermarkecie, w warzywniaku, na targu, w domu kultury, w kinie, W AUTOBUSACH, NA HIPPOTERAPII, NA BASENIE,na przedstawieniu, w innej szkole-ostatnio w I LO, przedszkolu,na dworcu, na poczcie, w urzedach, na wystawach w zoo,na konkursach, w lesie,na zawodach rangi mikro i makroregionalnej-ostatnio ogólnopolska wielka impreaza-ZAPRASZAM PANIĄ EWĘ D NA STRONĘ LM.KONIN.PL-KOMENTARZE,.....MOZE POKUSI SIĘ PANI O ROZMOWĘ Z RODZICAMI DZIECI Z SOSW,może to pani śśśśśśśśśśśśśpiiiiiiiiiiiii-PROSZE SIE W KONCU OBUDZIĆ-ŚWIAT JEST DUŻO PIĘKNIEJSZY NIŻ W PANI ŚNIE-I PRAWDZIWSZY
|
|
|
|
czwartek, 11 czerwiec 2009, 16:24 Gosc - ewaD
Ma pani rację - nauczycielu, ma pani ZWIDY. Rozumię, że jeździ pani na zajęcia rewalidacyjne do różnych placówek kulturalno-oświatowych, choć do liceum? Licealiści mieli lekcje o genetyce i naocznie musieli zobaczyć osobę upośledzoną umysłowo? Po co?, bo chyba nie dla integracji? Integrować mogli się w szkole na niższym poziomie nauczania, w jednej ławce, na przerwie, na zajęciach- ale nie, pani woli pokazać im niepełnosprawnych raz do roku, brawo! - podobali się?
Szkoda, że nie było informacji wcześniej o takiej imprezie wcześniej (nie widziałam, nie było mnie w koninie końcem maja) może przyszliby także \\\"zainteresowani\\\"? Wygląda, że impreza była widowiskowa, nie miałam okazji nigdy być na olimpiadzie specjalnej. Znam kilkoro rodziców z ośrodka, stąd także moje zdanie. Znam także dzieci tam chodzące, mówiące, one także opowiadają o szkole do której chodzą. Ja nie neguję potrzebę istnienia takiego miejsca, rozumię, że ośrodek zawsze będzie miejscem dla niektórej grupy dzieci, dla ich rodziców. Ale gdybym mogła wybrać, wolałabym jednak spróbować najpierw wszelkich możliwości, gdzie moje dziecko by się rozwijało wśród innych dzieci - tak jak w krajach np. skandynawskich, czy już w większości miast w Polsce. Wolałabym także, aby dzieci zdrowe poznały moje dziecko, żeby się go kiedyś nie bały, aby miały \\\"normalne\\\" wyobrażenie o niepełnosprawności a nie wypaczone. Większość społeczeństwa nie zna niepełnosprawnych osób, nie wie jak się wśród nich zachować, nie wie czy im pomóc, większość wręcz się ich boi- dlatego, że ich nie znają, znają tylko \\\"opowieści\\\" o nich. Dla nich osobą niepełnosprawną jest także dziecko z ADHD, które uczy się w klasie integracyjnej, bo jakaś \\\"mądra\\\" pani z poradni ped. -psy. wydała orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego - proza życia.
Gość- 2, nie zatrudnia się osoby wspomagającej na każdy przedmiot. W ośrodku zatrudnia się nauczycieli specjalnych - im też się płaci. Klasy autystyczne mogą być 2 osobowe - proszę więc nie wypowiadać się o sprawach o których nie ma pani informacji, wprowadzając innych w błąd.
To, że świat jest piękny wiem od urodzenia- to my- ludzie tworzą problemy w imię dobra.
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
Sprawdz jakie akcje i konkursy
aktualnie przeprowadza PK. Wykaż się inicjatywą wygrywaj nagrody?
|
 |
 |
 |
 |
|
|
|
|
|
|