Życie pisze scenariusze na miarę Oscara. Wojna, terror, strach. Śmierć powszednieje do tego stopnia, że niewielu zwraca uwagę na tragedię swoich sąsiadów – Żydów. Mimo to są jednostki, które starają się pomóc, bo wierzą, że ktoś, kto ratuje jedno życie, ratuje cały świat. Konrad Konieczny poszukuje informacji o Żydówce, która ukrywała się podczas wojny w domu jego dziadków: Anny i Stanisława Drelaków, posługujących się wówczas nazwiskiem Ziętara.
Anna Drelak z domu Siwińska i Stanisław Drelak w czasie wojny mieszkali w Złotkowie koło Kleczewa. Mieli ośmioro dzieci: Stanisława (1929), Marię (1931), Dorotę (1932), Annę (1935), Blankę (1937), Barbarę (1940), Lubomirę (1943) i Gabrielę (1945). Stanisław początkowo pracował w olejarni, później jako listonosz. Rodzina posługiwała się nazwiskiem Ziętara, ponieważ ojciec był poszukiwany przez Niemców. Dom, w którym mieszkali, dzierżawili od księdza. Ukrywali w nim kobietę żydowskiego pochodzenia, której nazwiska nie znali. Widać ją na fotografii. Po lewej stronie stoi Maria Ziętara (Drelak), córka Anny i Stanisława. Zdjęcie zostało wykonane u fotografa w Kleczewie.