Od niedawna mieszkańcy ulicy Nadrzecznej w Liścu Wielkim mają nową drogę. Ale nie są z niej zadowoleni, bo jest zbyt wąska. – Ma trzy metry i 20 centymetrów. Tutaj się jedynie samochód z rowerem może minąć – mówią rozgoryczeni.
Mieszkańcy zgodnie twierdzą, że zadowoleni są z nowej nawierzchni, ale spodziewali się drogi z prawdziwego zdarzenia, a nie – jak mówią – szerszego chodnika. Ich zdaniem dwa samochody, bez zjeżdżania na pobocze, mają problem, żeby się minąć. – Droga jest tuż przy samych polach, więc tędy bardzo często jeżdżą rolnicy ciągnikami i innym cięższym sprzętem – mówi mieszkanka Liśca Wielkiego (gmina Stare Miasto). – Teraz ten ruch się zwiększy, bo przecież jest wiosna i rozpoczną się prace polowe. A tą trasą chodzą nasze dzieci do szkoły. Miejsca więc jest naprawdę bardzo mało. To niebezpieczne!
Swoimi wątpliwościami mieszkańcy podzielili się z przedstawicielami Urzędu Gminy w Starym Mieście. I usłyszeli, że nie dało się zrobić tej drogi szerszej, bo pobocza nie są odpowiednio wzmocnione. Zresztą jakiś czas temu robiony był tam inny odcinek ulicy Nadrzecznej i teraz jej brzegi się obłamują. Władze nie chciały, by ten problem się powtórzył.
To samo powiedział nam Edward Brzęczek, zastępca wójta gminy Stare Miasto. Przyznał jednak, że to nie jest koniec inwestycji. Nowa nawierzchnia, o której mówią mieszkańcy, to tzw. nakładka, usuwająca zniszczenia po zimie.