Weronika Rosocka cierpi na rozszczep kręgosłupa i wodogłowie. Choroby uniemożliwiają jej poruszanie się o własnych siłach. Dziewczynka musi liczyć na pomoc osób trzecich, ponieważ jej wózek nie pozwala na samodzielne przemieszczanie się. W tym roku ma otrzymać nowy sprzęt.
Dziesięciolatka to miła dziewczynka, którą zawsze otaczają koleżanki. Mimo niepełnosprawności, cieszy się sympatią rówieśników ze Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Kazimierzu Biskupim. Weronika nie jest w stanie samodzielnie się poruszać, ponieważ jej wózek nie jest do tego przystosowany. Dzięki pomocy dzieci przemieszcza się z klasy do klasy. – Największy problem stanowi pokonywanie odległości – mówi Marzena Rosocka, mama Weroniki. – Córka jest przerażona swoją niepełnosprawnością. Jest bardzo nieśmiała. Jeśli ktoś mówi o chorobie, od razu w jej oczach pojawiają się łzy.
Już niedługo dziewczynka doczeka się nowego wózka, który umożliwi jej poruszanie się o własnych siłach. – Nauczyciele podjęli działania, żeby Weronika otrzymała tak zwany wózek aktywny. Okazało się, że nie jest to proste – tłumaczyła Teresa Czerniak, nauczyciel katecheta w SP w Kazimierzu Biskupim. – Dziesięciolatka teoretycznie ma czym się poruszać. Musi upłynąć 5 lat od wydania sprzętu, zanim otrzyma drugi. Na szczęście termin przypada w tym roku.