Mieszkańcy zapowiadają protesty i blokady
Mieszkańcy gminy Wierzbinek nie mogą korzystać z komunikacji publicznej, ponieważ niektóre kursy pociągów i autobusów zostały zlikwidowane. – Kilka wsi pozbawiono możliwości dojazdu do dużych miast – wyjaśnia Jolanta Siekaczyńska, sekretarz w Urzędzie Gminy. – Największą naszą bolączką jest brak połączeń kolejowych – mówi radny Bogdan Kaczalski, mieszkaniec Zarynia.[
[cytajdalej]
W gminie Wierzbinek nie ma szkół ponadgimnazjalnych, więc młodzież musi dojeżdżać na zajęcia do Konina lub Inowrocławia. Pracujący mieszkańcy również korzystają z komunikacji publicznej, ponieważ dojazdy prywatnymi samochodami są zbyt kosztowne. Niestety, połączenia oferowane przez Polskie Koleje Państwowe i Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej nie są wystarczające. – Do grudnia 2008 roku mieliśmy 6 pociągów do Inowrocławia. Teraz zostały dwa, które kursują od poniedziałku do piątku. Jeden, który wyrusza z Zarynia o godzinie 5.20 i drugi o 20:40 z Inowrocławia – mówi Bogdan Kaczalski. – Młodzież została pozbawiona szans dojazdu do szkoły, a w weekendy jesteśmy odcięci od świata.