Zamieszania w Szkole Podstawowej w Sokółkach ciąg dalszy. 57 rodziców podpisało się pod wnioskiem do wójta Janusza Puszkarka z prośbą o interwencję w sprawie konfliktu między dyrektor Ewą Pachciarz i gronem pedagogicznym. – Wielu z nas, ze względu na panującą tam atmosferę, planuje przenieść dzieci do innej placówki – czytamy w piśmie. A co na to wójt? Zapowiada spotkanie ze wszystkimi rodzicami, nauczycielami i panią dyrektor. A na razie, zgodnie z prawem, powołał Ewę Pachciarz, jako osobę niebędącą nauczycielem, na stanowisko dyrektora. Ponieważ nie może ona pełnić nadzoru pedagogicznego, w Szkole Podstawowej w Sokółkach pojawi się wicedyrektor, który będzie ten nadzór sprawował.
Dyrektor bez nadzoru pedagogicznego
W listopadzie ubiegłego roku pisaliśmy o konflikcie między dyrektor Szkoły Podstawowej w Sokółkach Ewą Pachciarz i jedną z matek, nauczycielką tej placówki. Skargą zajęli się miejscowi radni. Okazało się, że ta sprawa to tylko wierzchołek góry lodowej. W grudniu nauczyciele z Sokółek, w specjalnym piśmie, przesłali do redakcji listę około 50 zarzutów w stosunku do pani dyrektor. Zwrócili uwagę na niewypełnianie obowiązków dydaktycznych, wpisy do dzienników tematów nieodbytych lekcji, zastraszanie nauczycieli, niepłacenie za tzw. zastępstwa doraźne, przekazywanie nieprawdziwych informacji z kuratorium. I wiele, wiele innych. Wśród nich był również brak kwalifikacji do nauczania przyrody. Takie same wnioski otrzymali między innymi wójt, wojewoda wielkopolski i marszałek.
Zła atmosfera pomiędzy nauczycielami i dyrektor, zdaniem rodziców, przekłada się na poziom nauki. – Szkoła od lat cieszyła się bardzo dobrą opinią wśród uczniów, rodziców i w całej naszej społeczności. Obecnie, wielu z nas, planuje przenieść dzieci do innych placówek. W środowisku lokalnym wciąż pojawiają się budzące nasz niepokój, nowe informacje dotyczące sytuacji panującej w szkole – napisali we wniosku skierowanym do wójta i Rady Gminy Kazimierz Biskupi.