Setki domów bez ciepłej wody i prądu – tak wyglądała noc ze środy na czwartek w gminie Kazimierz Biskupi. Awaria sprawiła, że przez szesnaście godzin kilka miejscowości było pozbawionych energii. – Uszkodzenie udało nam się zlokalizować rano. Mieliśmy problem z dotarciem, drogi były nieprzejezdne, podnośniki topiły się w grząskim gruncie – tłumaczył Andrzej Lędzioszek, kierownik sekcji ruchu Rejonowego Zakładu Energetycznego w Koninie.
W środę około 19.00 prawie całą gminę Kazimierz Biskupi ogarnęły egipskie ciemności. – Nagle wszystko zgasło. Nie wiedzieliśmy, co się dzieje. Na początku myśleliśmy, że to zwykła awaria. Gdy po dwóch godzinach nadal nie było prądu, zaczęliśmy podejrzewać, że to coś poważniejszego – opowiada pani Katarzyna, mieszkanka Posady.