Tylko czterdziestoma głosami wyścig o fotel burmistrza w Sompolnie wygrał Andrzej Kossowski, który w drugiej turze zmierzył się ze Stanisławem Dunajem. – Muszę oswoić się z tą myślą i dojść do siebie, bo to jednak spore zaskoczenie. Jak widać – sprawdza się zasada: do trzech razy sztuka! – skomentował nowy burmistrz dzień po wyborach.
5 grudnia mieszkańcy Sompolna ponownie pojawili się przy urnach. Od rana frekwencja była minimalna. – Jest gorzej niż podczas pierwszej tury – mówili członkowie komisji wyborczych. Ostatecznie w wyborach udział wzięło 37 procent uprawnionych do głosowania. Do końca też niewiadome były wyniki. Sondaże świadczyły o równym poparciu wśród mieszkańców Sompolna, z nieco większą przewagą znanego z mediów Stanisława Dunaja, który już trzykrotnie rządził gminą. Ostatecznie zdobył on 1 516 głosów, natomiast jego rywal i największy krytyk – Andrzej Kossowski (wcześniej burmistrz jednej kadencji i dwukrotny „przegrany” kandydat na najwyższy urząd w mieście) – o czterdzieści głosów więcej (1 556).