Na prawdziwej bombie ekologicznej żyją mieszkańcy gminy Kleczew. Ich niepokój wzbudza tamtejsza oczyszczalnia ścieków. Obiekt jest już tak stary, że w każdej chwili grozi poważną awarią. – Przeprowadzone niedawno ekspertyzy wykazały, że stopień zużycia niektórych podzespołów sięga powyżej 90 procent. To oznacza, że w każdej chwili może grozić nam poważna awaria – mówi Mariusz Szepański, kierownik obiektu.
Oczyszczalnia ścieków w Kleczewie istnieje od końca lat osiemdziesiątych. Jednocześnie jest najstarszym tego typu obiektem w naszym regionie. – Wszystkie pozostałe – budowane równolegle z tą albo w okresie późniejszym – zostały całkowicie wyremontowane bądź zastąpione nowymi – mówi Mariusz Szczepański, kierownik oczyszczalni. Jego zdaniem stan kleczewskiego obiektu jest opłakany. – Co prawda spełnia wszystkie normy, a badania wychodzą pozytywnie, jednakże nie zmienia to faktu, że oczyszczalnia jest przestarzała technologicznie, a zużycie poszczególnych podzespołów sięga prawie stu procent. W takiej sytuacji nie znamy ani dnia, ani godziny, kiedy będziemy mieli tu poważną awarię, a wtedy może stać się najgorsze.