Co zrobić, żeby zrobiło się głośno o jakimś zapomnianym zabytku? Nic tak nie rozpala ludzkiej wyobraźni jak skandal, afera, przestępstwo, czy choćby jakieś drobne nadużycie. Na przykład sołtys Goplany wyciął bez zezwolenia kilka drzew przy kościele i o zabytku w Warzymowie zaczęto znowu mówić.
Skąd pochodził Piast Kołodziej?
Warzymowo – maleńka wioska na terenie gminy Skulsk. Żeby dojechać do kościoła, trzeba pytać mieszkańców o drogę, do najstarszego w tych okolicach zabytku nie prowadzi bowiem żaden drogowskaz. Poruszając od Koszewa skręcamy przed kapliczką i jedziemy tłuczniową drogą. Na jej końcu, spomiędzy drzew wyłania się bryła gotyckiego kościoła. Teren wokół świątyni jest ogrodzony, a za nim znajduje się zarośnięta gęsto krzakami, pokrzywami i wysoką trawą skarpa spadająca ku kanałowi Warta-Gopło. Na drugim brzegu widać kościół sąsiedniej parafii Broniszewo. Okolica malownicza.
Jak dowiadujemy się ze strony internetowej starostwa, wieś Warzymowo odnotowana była już w rocznikach Jana Długosza jako legendarne miejsce narodzin Piasta Kołodzieja (małżonka Rzepicha miała pochodzić z sąsiedniej Goplany) – szkoda, że takich ciekawostek nie można dowiedzieć się w szkole.
Pomniki pod topór
Dlaczego zainteresowaliśmy się Warzymowem? Do naszej redakcji dotarł list z informacją o samowolnym wycięciu 12 drzew przez Wiesława Różańskiego, sołtysa z sołectwa Goplana.