Niespełna dwuletnia dziewczyna zginęła pod kołami terenowego mercedesa. Do tragicznego wypadku doszło w sobotę wieczorem, na podwórku jej babci. Sprawą zajmuje się prokuratura w Kole.
Do tragedii doszło w sobotę, parę minut przed godziną 20.00. Na podwórku trzech mężczyzn próbowało uruchomić terenowego mercedesa ML. Wśród nich był wujek dwulatki i dwóch mechaników. W tym czasie obok, przy piaskownicy, bawiła się dziewczynka. Była pod opieką babci. Jej rodzice, razem z bratem, wyjechali do Niemiec. Babcia na moment weszła do domu. I wtedy wydarzyła się tragedia.