Od początku roku mieszkańcy gminy Kazimierz Biskupi, którzy upijają się i wszczynają awantury, nie trafiają do izby wytrzeźwień, tylko... do Komendy Miejskiej Policji w Koninie. Powód? Gmina zdecydowała się nie dofinansowywać „wytrzeźwiałki”. – Zażądano od nas więcej pieniędzy niż dotychczas. Nie mamy tylu środków w budżecie – wyjaśnia Barbara Łechtańska, sekretarz gminy Kazimierz Biskupi.
Jeszcze do niedawna sytuacja wydawała się prosta. Policja otrzymuje sygnał o awanturujących się mieszkańcach gminy Kazimierz Biskupi, jedzie na miejsce, sprawdza sytuację i, jeśli jest taka potrzeba, zabiera delikwentów do izby wytrzeźwień. Od stycznia 2010 roku wiele się zmieniło.