Gospodarz to nawet psu budę postawi, a nas – rodzinę z szóstką dzieci – gmina zostawiła na lodzie. Jak długo jeszcze możemy mieszkać w garażu?! – pyta pan Waldemar z Kramska. – Chcemy tym ludziom pomóc, jednak to nie taka prosta sprawa – odpowiada zastępca wójta Leonard Paczesny. – Opłacilibyśmy im dzierżawę, ale nikt nie chce wynająć im mieszkania. Tu trzeba zadać pytanie – dlaczego?
Ośmioosobowa rodzina znalazła się „na bruku” nagle. Tak przynajmniej twierdzi pan Waldemar, ojciec szóstki dzieci. – Do tej pory wynajmowaliśmy różne lokale – mówi. – Najpierw od kopalni, potem od osób prywatnych. Ostatnio od właścicielki domku jednorodzinnego. Płaciliśmy regularnie czynsz – 300 złotych, opłatę za wodę, energię. Mieliśmy przedłużyć umowę 1 maja, ale ta pani się nie zgodziła. 3 maja musieliśmy opuścić mieszkanie. Zostaliśmy bez dachu nad głową.