Siąszyce w gminie Rychwał to wieś, jakich wiele w powiecie konińskim. Od pozostałych jednak wyróżnia ją pewna inicjatywa mieszkańców. W ubiegłym roku siąszyczanie wygrali 5 tysięcy złotych i postanowili wybudować sobie chodnik przy drodze powiatowej. W jakim konkursie wzięli udział? „Na najbardziej uporządkowaną wieś”. Czy trudno było namówić mieszkańców do wspólnych porządków? – U nas, jak się ludzi skrzyknie, to wszyscy się postarają – mówi Jerzy Wojciechowski, sołtys Siąszyc. – Nawet krawężniki pomalują, bo u nas są stare.
Konkurs zorganizował Związek Międzygminny Koniński Region Komunalny. Przebiegał w dwóch kategoriach: „Na najbardziej uporządkowaną wieś” i „Na najbardziej zadbaną nagrodę”. Jego celem jest poprawa stanu sanitarnego gospodarki wodno-ściekowej, gospodarki odpadami, ochrony powietrza i zagospodarowania przestrzennego. Ma on też zachęcać do poprawy estetyki zabudowy wsi oraz zagród i uczynić wieś miejscem, w którym praca staje się łatwiejsza, a życie i odpoczynek przyjemny i zdrowy. Konkurs ogłoszony został w listopadzie. Do końca stycznia trzeba było złożyć zgłoszenie. Specjalna komisja odwiedzała gospodarstwa od czerwca do sierpnia.
W ubiegłym roku mieszkańcy Siąszyc postanowili spróbować swoich sił w tych zmaganiach. – Musiałem obejść całą wieś, żeby ludzie posprzątali i się do niego przygotowali – opowiada Jerzy Wojciechowski. Co mówili, kiedy chodził po zagrodach i prosił, by posprzątali? – U nas, jak się ludzi skrzyknie, to wszyscy się postarają. Pomalują nawet krawężniki, bo u nas są stare. To fajna wieś, ale nie jest duża, bo się już wyludniła. Mało nas teraz zostało. Niektórzy domy sprzedali, inni się nie ożenili i tak jak wszędzie – mniej ludzi się rodzi. U nas w całej wsi jest 88 numerów. Około 300 osób.