Mieszkańcy gminy otrzymali od kopalni odpowiedź w sprawie wysychających studni głębinowych i stawów. Według właścicieli posesji poziom wody w tych zbiornikach drastycznie spadł w wyniku działalności zakładu. Kopalnia twierdzi, że to nie jej wina i przyczyn upatruje w spadku ilości opadów atmosferycznych. Czy takie wyjaśnienia satysfakcjonują poszkodowanych?
Na przedsięwzięcia związane z charakterem pracy kopalni została wydana zgoda, która była podjęta zgodnie z prawem i poszanowaniem wszelkich kwestii dotyczących ochrony środowiska. Uzgodnienia co do jej wydania dokonali wojewodowie kujawsko-pomorski i wielkopolski postanowieniem z 30 maja 2007. – W sformułowaniach zawartych w decyzji wynika, że i jeden, i drugi wojewoda dołożyli szczególnej staranności przy określeniu warunków środowiskowych dla odkrywki „Tomisławice”, kierując się przede wszystkim uwarunkowaniami przyrodniczymi i hydrogeologicznymi tego terenu – mówi Paweł Szczepankiewicz, wójt Wierzbinka.