W ubiegłym tygodniu pisaliśmy o mieszkańcach gminy Rychwał, którzy uważają, że tamtejsze władze o nich zapomniały. Przykryte śniegiem Grochowy i Modlibogowice, jak się okazuje, nie są jedynymi wsiami odciętymi od świata. Z podobnym problemem zgłosili się do nas czytelnicy z Jaroszewic Grodzieckich, gdzie w zaspie utknęła wezwana ekipa pogotowia ratunkowego.
Zawiane drogi, zaspy po kolana i brak dojazdu do własnych posesji – tak wygląda codzienność mieszkańców sporej części miejscowości gminy Rychwał. W poprzednim numerze opisywaliśmy dramatyczną sytuację mieszkańców wsi Modlibogowice oraz Grochowy. Na początku minionego tygodnia do naszej redakcji zgłosili się także zbulwersowani czytelnicy z Jaroszewic Grodzieckich i Wielołęki (gmina Grodziec). – Drogi niczym nie różnią się od pól. Zaspy do wysokości kolana, a gdzieniegdzie nawet pasa. Mam w domu osobę chorą, która wymaga stałej opieki. Nie mogę dojechać z nią nawet do lekarza – opowiada anonimowo jedna z mieszkanek Jaroszewic