Powybijane szyby, straszące widokiem szklarnie, odpadający tynk – tak teraz wygląda Gospodarstwo Ogrodnicze w Wieruszewie, w gminie Kazimierz Biskupi. Jeszcze kilka lat temu pracę w niej miało wielu mieszkańców okolicznych wiosek. Dziś tylko zieją pustką. – Czy nic z tym nie można zrobić – pytają mieszkańcy. Zgodnie wtórują im radni.
Jeszcze kilka lat temu Gospodarstwo Ogrodnicze w Wieruszewie tętniło życiem. W szklarniach uprawiano pomidory i ogórki. Na praktyki przyjeżdżali uczniowie szkół średnich i studenci. Pracę przy warzywach mieli mieszkańcy Wieruszewa i okolicznych miejscowości. To już jednak przeszłość. – Przecież to wstyd. Szklarnie niszczeją, z budynków odpada tynk. Tyle ziemi się marnuje, czy naprawdę nic z tym nie można zrobić? – pytali radnych mieszkańcy Wieruszewa. – Jeszcze do niedawna przy gospodarstwie działał sklep. Można tam było kupić świeże warzywa. A teraz? Wszystko zamknięte – dodają. Sprawa Wieruszewa leży na sercu również władzom gminy. – Od lat walczymy z Agencją Nieruchomości Rolnych Skarbu Państwa. To jest jej własność. Póki był dzierżawca, nie można było nic zrobić. Teraz ustaliliśmy, że agencja wyceni ten teren – tłumaczy wójt Janusz Puszkarek.