Ponad sto skeczy, 50 piosenek, do tego dowcipy prosto z rękawa... Już od 15 lat mieszkańców Sompolna (i nie tylko) bawi kabaret „Pod Miotłą”. Andrzej Prętnicki, twórca grupy przyznaje, że nie wszyscy potrafią śmiać się z własnych wad, ale... – Jeszcze nikt się na nas aż tak bardzo nie obraził – mówi.
Działający od 15 lat kabaret, swój jubileusz obchodził hucznie oczywiście... na scenie. – Przygotowaliśmy 150 miejsc, ale liczyliśmy co najwyżej na sto osób – mówi Andrzej Prętnicki. – Dlatego ogromnym zaskoczeniem było, gdy wielka sala wypełniła się po brzegi. Na nasz występ przyszło grubo ponad 200 osób. Wychodzi na to, że mamy swoją wierną publiczność.
Z czego i kogo śmieją się kabareciarze? – Pokazujemy rzeczywistość w krzywym zwierciadle – mówi założyciel. – Wszyscy jesteśmy niedoskonali i mamy jakieś przywary. Ktoś nadużywa używek, ktoś inny ciągle rozmawia przez telefon, itd.