Czy spółka zajmująca się oczyszczaniem rowów melioracyjnych ma prawo wyrzucić zalegające w nich śmieci na sąsiednią działkę rolnika? Według zarządu rychwalskiego przedsiębiorstwa – tak. Inne zdanie w tej sprawie ma jednak Andrzej Górniak, na którego polu od września leżą korzenie, pnie, konary i muł z oczyszczonego rowu.
„W tym roku Gminna Spółka Wodna zajęła się czyszczeniem rowu melioracyjnego przylegającego do mojej działki. Prace zostały wykonane ciężkim sprzętem na długości około czterystu metrów. Wyrwano wszystkie drzewa. Pnie i gałęzie oraz pozostałości z oczyszczonego rowu zostały wyrzucone na moje pole. Spółka Wodna uważa, że to normalna sytuacja i jako rolnik muszę się z tym sam uporać” – taki list otrzymaliśmy w minionym tygodniu od naszego czytelnika, mieszkańca miejscowości Grochowy (gmina Rychwał). Jak się okazuje, poszkodowany rolnik walczy z zarządem Spółki Wodnej już od czterech miesięcy. Efektów jednak nie ma.