Przejście suchą nogą chodnikiem wzdłuż ulicy Konińskiej w Licheniu Starym graniczy z cudem. Problem jest szczególnie widoczny i odczuwalny po obfitych opadach deszczu. – Wczoraj moje dziecko wróciło ze szkoły mokre od stóp do głowy. Tak jest zawsze po opadach. Na ulicy zalegają kilkucentymetrowe kałuże, a kierowcy jeżdżą jak zwariowani – opowiada nasz czytelnik.
Zdjęcia, jakie otrzymaliśmy od mieszkańców miejscowości, potwierdzają ich obserwacje. Ulica Konińska w Licheniu Starym po opadach deszczu przypomina bardziej jezioro, aniżeli drogę powiatową. – Nie wiem, czym szczycą się władze Starostwa Powiatowego i gminy Ślesin. To główna trasa do jednego z największych sanktuariów w Polsce. Każdego dnia przejeżdża tędy kilkanaście autobusów i setki samochodów z różnych zakątków kraju. Władzom nie wstyd pokazywać takie obrazki? – pytają mieszkańcy Lichenia. Widok rzeczywiście zatrważający.