Po raz kolejny mieszkańcy ulicy Malinowej w Starym Mieście muszą uzbroić się w cierpliwość. W tym roku na pewno nie doczekają się nowej nawierzchni, bo w budżecie nie ma na ten cel zarezerwowanych środków. Wsparcia udzieliła Rada Sołecka! Ale za przekazane przez nią fundusze – jak mówią urzędnicy – uda się zrobić tylko 15 metrów ulicy! Reszta nadal będzie straszyć swoim wyglądem! – To śmieszne, że takiej bogatej gminy nie stać na zrobienie stumetrowego odcinka w samym centrum – mówią mieszkańcy.
Wbrew nazwie, życie na Malinowej do słodkich nie należy! O samej nawierzchni też nie można powiedzieć, że jest „cud miód”. – Pełno jest wyrw i rowów – mówi jedna z mieszkanek. – Z drogi wystają studzienki kanalizacyjne, o które już nieraz zahaczały auta. Kilka osób rozwaliło sobie tutaj samochody!
Ale remont Malinowej jest ważny jeszcze z innego powodu. Droga ta idzie pod górkę i przylega do ulicy Głównej w Starym Mieście. – Kiedy przychodzą roztopy, cały piach spływa na dół. Ta zbierająca się ziemia może doprowadzić do jakiegoś poślizgu i w konsekwencji do groźnego wypadku! – mówi jedna z kobiet.