Na drodze powiatowej z Brzeźna do Krzymowa zrobiono w tym roku remont. Gładki jak stół jest ponad dwukilometrowy odcinek trasy. Mieszkańcy jednak narzekają, że Zarząd Dróg Powiatowych powinien wyremontować inną część jezdni. Chodzi o to, że między jedną a drugą naprawioną częścią... wpada się w dziury. Dlaczego drogowcy nie zaczęli tegorocznej przebudowy od zakończonego w ubiegłym roku odcinka utrzymując w ten sposób ciągłość? – Wybraliśmy najbardziej zniszczoną część – mówi Antoni Bąk, zastępca dyrektora ZDP.
O mankamentach w drodze powiatowej rozmawiali radni już podczas jej budowy. – Pan jako gospodarz powinien ingerować – mówili do wójta. – Remontowany odcinek został tak wybrany, że kawałek jest dobry, kawałek przepuszczony i znowu robiony.