Chodnik w kształcie zygzaka, zbyt wysokie krawężniki i wąskie wjazdy do posesji – to główne błędy, które wytykają władzom mieszkańcy Różopola (gmina Ślesin). Niedawno wzdłuż ich płotów robotnicy zaczęli kłaść kostkę. – W naszej opinii to nie jest robione tak, jak powinno być! – mówią niektórzy właściciele domów. – Chodnik ma być dla ludzi, a nie, żeby ludzie się musieli do niego przystosowywać!
Kostka układana jest na odcinku kilkuset metrów, wzdłuż drogi powiatowej w kierunku Lichenia. Gmina Ślesin współfinansuje inwestycję razem z konińskim starostwem. Mieszkańcy zamiast cieszyć się z tego, że tuż przed ich posesjami powstanie nowiutki chodnik, ze zdenerwowaniem przyglądają się pracom robotników. Dlaczego? Ich zdaniem projekt został przygotowany bez konsultacji z mieszkańcami i teraz trudno jest zrealizować go w terenie. – Jak mogli mi zrobić wjazd tak blisko ogrodzenia. Ktoś kto do mnie przyjedzie będzie musiał omijać rosnące obok tuje – wyjaśnia Iwona Dembowska.