 |
 |
 |
 |
Egipskie ciemności, które spowijają od zmroku do świtu wieś – niemożliwe? A jednak. W małej wsi w gminie Ślesin od wielu lat mieszkańcy starają się o oświetlenie uliczne, które „wprowadziłoby” ich miejscowość w XXI wiek. Jak na razie bezskutecznie.
Rębowo – gmina Ślesin, poczta Kazimierz Biskupi, parafia Cukrownia Gosławice. Mała wieś położona zaledwie kilka kilometrów od Janowa. Tam jest cywilizacja, tutaj jakby czas stanął w miejscu. Po zmroku strach się tędy poruszać, bo można polegać jedynie na światłach samochodu. – Tutaj nigdy nie było światła. Kiedy jechałam w te strony pierwszy raz, nie mogłam trafić. Było strasznie ciemno, więc myślałam, że tutaj już nic nie ma, kończy się droga – mówi Iwona Mazur, mieszkanka wsi. – Gdy się przeprowadzaliśmy, ciężko było dostosować się do panujących warunków. A przecież mieszkają tu młodzi ludzie – dodaje Katarzyna Kaczmarek. 
W miniony czwartek (4 marca) w Urzędzie Gminy w Starym Mieście podsumowano akcję społeczną „Pierwsza pomoc przedmedyczna w staromiejskich gimnazjach – 2009”.
Projekt, który jest częścią inicjatywy „zdrowagmina.pl”, rozpoczął się w listopadzie. Inicjatorem akcji na tym terenie był Bartłomiej Michalak, a partnerami Zespół Szkół Medycznych w Koninie oraz Gminna Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Starym Mieście. Zgodnie z założeniami, fachowcy przekazali gimnazjalistom wiedzę z zakresu udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej. Szkolenia obejmowały trzy bloki tematyczne: podstawowa informacja na temat udzielania pierwszej pomocy, postępowania przy urazach (tj. złamaniach, zwichnięciach, skręceniach, krwawieniach itp.), a także postępowanie przy omdleniu oraz przedłużającej się utracie przytomności i resuscytacji krążeniowo-oddechowej.

Gratulacje, kwiaty, dyplomy i przemówienia – wszystko to było podczas ceremonii wręczenia medali za długoletnie pożycie małżeńskie, którą zorganizował Urząd Stanu Cywilnego w Grodźcu.
Takie uroczystości w gminie to już tradycja. Lista wyróżnionych par, które w tym roku świętują tak znaczące jubileusze, była naprawdę długa. Medale przyznane przez prezydenta RP wręczył wójt gminy Piotr Juszczak. 
W związku z odwołaniem Aleksandry Majkowskiej, zastępcy wójta gminy Kramsk, wójt Józef Karmowski wystosował oficjalne oświadczenie. – Decyzja ta podjęta została na podstawie głębokiej analizy pracy w ostatnim czasie, sposobu wykonywania zadań, sposobu kierowania zespołami ludzkimi, załatwiania spraw oraz rozwiązywania trudnych problemów – wyjaśnia na wstępie.
O sprawie pisaliśmy dwa tygodnie temu. Odwołanie było tak nagłe, że wiele osób przyjęło je z niedowierzaniem. – Myślę, że powodem było to, że miałam własne zdanie – mówiła Alicja Majkowska. Konflikt wybuchł na całego, gdy pojawił się pomysł likwidacji miejscowego liceum. Wójt i jego zastępca mieli odmienny pogląd.
Józef Karmowski podał przyczyny odwołania w kilkunastu punktach, zawartych w oficjalnym oświadczeniu. Wśród zarzutów znalazły się: publicznie prezentowanie odmiennych poglądów i stanowisk, konfliktowy sposób kierowania i zarządzania oraz arogancja wobec pracowników, dyrektorów, radnych i mieszkańców; nieterminowe, przewlekłe załatwianie spraw obywateli; doprowadzenie do konfliktu w Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych; brak podjęcia inicjatywy i działań w celu rozwiązania sprawy kasy zapomogowo-pożyczkowej nauczycieli. Wójt zarzuca byłej zastępcy również: niewdrożenie przez rok programu zakupionego przez Urząd Gminy, przeznaczonego do opracowywania projektów organizacyjnych szkół w Kramsku i Wysokiem; przekroczenie uprawnień; nie dopełnienie obowiązku przestrzegania ustawy o zamówieniach publicznych przy zakupie sprzętu dla Gimnazjum Publicznego w Kramsku w 2008 roku. 
Ciasna komórka bez wody i ogrzewania. W takich warunkach od prawie 30 lat mieszka pani Stefania z gminy Golina. A kilka metrów dalej, na tym samym podwórku, stoi wybudowany przez nią jednorodzinny dom. – Wnuk mnie wygonił, nie mam gdzie się podziać – mówi starsza kobieta. Od wielu lat sprawa rodzinnego konfliktu toczy się w sądzie. I tak naprawdę nie wiadomo, po czyjej stronie stoi prawo.
Na starość nie mam gdzie się podziać
Mała miejscowość za Goliną. Tu wszyscy się znają. O konflikcie rodzinnym wiedzą wiele. Nie chcą jednak o tym mówić. – To nie nasza sprawa, co tam się dzieje. Każdy ma swoje problemy – komentują. Przyznają jednak po cichu, że w tej sprawie nie ma osób bez winy. Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się oczywiste. Staruszka mieszka w ciasnej komórce, w której ledwo mieści się łóżko, stolik i kuchenka. Za szafę służy kobiecie pomieszczenie gospodarcze, które kiedyś zajmowały zwierzęta. Potrzeby fizjologiczne załatwia w wychodu, kilka metrów od komórki. 
|
 |
 |
 |
 |
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
Którego z poniższych kandydatów widziałbyś na fotelu prezydenta Konina?
|
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
Sprawdz jakie akcje i konkursy
aktualnie przeprowadza PK. Wykaż się inicjatywą wygrywaj nagrody?
|
 |
 |
 |
 |
|
|
|
|
|
|