Nie 15, ale… 8 lat spędzi w więzieniu Marcin B., który w październiku 2009 roku zabił własnego ojca. Taki wyrok wydał Sąd Apelacyjny w Poznaniu. Decyzja jest prawomocna i nie ma już od niej odwołania. – Nie będę tego komentować – powiedziała nam prokurator Krystyna Kasprzak, która dla ojcobójcy domagała się... 25 lat więzienia.
O głośnym zabójstwie na Wilkowie informowaliśmy wielokrotnie. Z rąk własnego syna zginął 55-letni Ryszard B., właściciel baru „Feniks”. Jeszcze żywego, ale z podciętym gardłem znaleziono go w kałuży krwi, przed wjazdem do domu. Życia mężczyzny, resztkami sił szukającego pomocy, nie udało się już uratować.
Początkowo dawano wiarę synowi zmarłego, który przez cały czas utrzymywał, że do domu wdarli się nieznani bandyci. Wersję tę długo brano pod uwagę, jednak z tygodnia na tydzień śledczy nabierali przekonania, iż zbrodnia miała zupełnie inne podłoże. Zbieranie dowodów trwało aż 9 miesięcy, w końcu uzbrojeni pod zęby policjanci wyprowadzili z baru skutego w kajdanki Marcina B. Ten, płacząc, przyznał się do zamordowania ojca. Bez sprzeciwu wziął udział w wizji lokalnej, podczas której dokładnie, krok po kroku wyjaśnił, jak doszło do zabójstwa.
więcej w Przeglądzie Konińskim