W konińskich placówkach pracuje 129 osób z uprawnieniami emerytalnymi. Jak przekonać ich, by przeszli w stan spoczynku? Miejscy urzędnicy obmyślili już pewien plan. Chodzi o nowelizację uchwały z 2009 roku. Okazuje się, że emeryci otrzymywali dotychczas pięciomiesięczną odprawę, choć Karta Nauczyciela zakłada jedynie trzymiesięczną. Podczas sesji to rajcy zdecydują, czy nauczyciele zachowają „prezent” od miasta.
Karta Nauczyciela to podstawowy dokument regulujący prawa i obowiązki osób zatrudnionych w szkołach. Ustawa wyraźnie mówi, że nauczycielowi, który spełnia warunki uprawniające do emerytury i przepracował co najmniej 20 lat, przysługuje odprawa w wysokości trzymiesięcznego ostatniego wynagrodzenia, gdy zdecyduje się na przejście na emeryturę. Jednak w Koninie dotychczas pedagodzy otrzymywali znacznie więcej. Uchwała Rady Miejskiej z 16 grudnia 2009 roku mówi o pięciomiesięcznej odprawie. – Gdy samorząd Konina miał dużo pieniędzy i nie musiał przestrzegać pewnych wskaźników zadłużenia, w regulaminie zapisano taki „prezent na odchodne” od miasta – wyjaśnia Urszula Miłosz-Michalkiewicz, kierownik Wydziału Oświaty Urzędu Miejskiego w Koninie. – Każdy nauczyciel dostawał pięciomiesięczną wyprawkę na złotą jesień. To był ukłon w stronę emerytów.
Teraz radni zastanowią się nad zasadnością utrzymania tak dużego wynagrodzenia. Urzędnicy zaproponowali bowiem nowelizację uchwały. Proponują, by wrócić do zapisów z Karty Nauczyciela i płacić jedynie trzymiesięczne odprawy. Na sesji w lutym ta sprawa zostanie poddana pod głosowanie.
więcej w Przeglądzie Konińskim