Podczas ostatniej sesji Młodzieżowej Rady Miasta Konina nieoczekiwanie okazało się, że uczniom nie podoba się to, iż pracują na rzecz miasta za... darmo! Zasugerowali więc, że i im – tak jak rajcom dorosłym – przydałyby się diety, a już w najgorszym przypadku chociaż darmowe bilety do kina! Dopiero opiekunowie rady przypomnieli młodym wybrańcom szkół, że praca w MRM jest bezpłatna.
A miało być tak pięknie. Tym razem Młodzieżowa Rada Miasta Konina miała być sprawniejsza i bardziej zaangażowana od poprzedniej w sprawy lokalne. – To rodzaj szkoły dla młodych ludzi – mówił nam Józef Nowicki, prezydent Konina. – Młodzi uczą się w niej aktywności i podglądają, jak trudno zdobyć mandat zaufania społecznego oraz pełnić go z pożytkiem dla innych, a nie dla własnej kariery.
To może dla... pieniędzy? Bo taki, niestety, pomysł przyszedł niektórym do głowy podczas ostatniego posiedzenia rady. Podobno młodzi rajcy zbyt dużo czasu spędzają na darmowej pracy na rzecz miasta. Stąd sugestia, by ich za to wynagrodzić. Na przykład w formie niewielkiej diety albo... w postaci darmowych biletów do kina.
więcej w Przeglądzie Konińskim