Przyszłością kopalni i ZE PAK-u jest dobry inwestor, który włoży tutaj pieniądze – w ten sposób podczas wizyty w Koninie Donald Tusk odniósł się do słów swojego największego politycznego oponenta Jarosława Kaczyńskiego, który niedawno mówił, że jest przeciwny prywatyzacji konińskiej kopalni. Z pewnością premier usłyszałby jeszcze o wielu innych problemach, z jakimi boryka się nasz region i miasto, podczas bezpośredniej rozmowy z prezydentem Konina. Ale Józef Nowicki nie otrzymał żadnego oficjalnego zaproszenia na spotkanie. – Nadawanie tak silnej konotacji politycznej pobytowi premiera jest nieuzasadnione. Mam takie samo prawo rozmawiać z premierem jak jego partyjni koledzy – powiedział prezydent Konina.
Donald Tusk wyruszył w Polskę autobusem. W minioną środę wizytował Wielkopolskę. Na trasie znalazł się też Konin, a dokładnie „orlik” przy Szkole Podstawowej nr 6. Tam na premiera czekali partyjni koledzy, sympatycy Platformy Obywatelskiej, ale nie zabrakło także przeciwników. Już chwilę po wyjściu z „tuskobusu” z premierem wdał się w dyskusję reprezentant Ruchu Palikota, który żądał między innymi debaty wszystkich liderów partii. W drodze na boisko szef rządu rozmawiał także z mężczyzną, który narzekał na ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka i na stan polskich kolei.
Już na samym „orliku” na premiera czekały bardziej przychylne słowa. – Żebyśmy się nie wstydzili, że jesteśmy Polakami, musimy głosować na Platformę – mówiła jedna z kobiet. Były też życzenia i słowa: – Współczujemy ciężkiej pracy! Co na to Donald Tusk? – Robota jak robota. Nie mogę narzekać – odpowiedział. Z bukietem kwiatów przyszły także dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 6.
więcej w Przeglądzie Konińskim