Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze postawiła zarzuty prezesowi KWB „Konin”, kolejnemu z członków zarządu firmy oraz pracownicy księgowości. – Dotyczą one fałszerstwa dokumentów i posłużenia się nimi w celu przywłaszczenia powierzonego mienia o łącznej kwocie około 57 tysięcy złotych – mówi prokurator Grzegorz Szklarz. Za taki czyn grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Przypomnijmy, że to dalszy ciąg sprawy z marca tego roku, kiedy to zarzuty usłyszało czterech innych pracowników kopalni. Całość ma związek z klubem żeglarskim, a konkretnie ze szkoleniami, które te osoby zamawiały, a które – zdaniem śledczych – nigdy się nie odbyły.
– 24 sierpnia Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze przedstawiła zarzuty prezesowi zarządu Kopalni Węgla Brunatnego „Konin” – informuje Grzegorz Szklarz, prokurator i rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze. Czego te zarzuty dotyczą? – „Wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami w okresie od 15 stycznia 2009 do 18 stycznia 2010 roku, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, w krótkich odstępach czasu i w celu wykonania z góry powziętego zamiaru przywłaszczenia pieniędzy kopalni, poświadczając nieprawdę, a następnie używając poświadczających nieprawdę faktów przywłaszczył pieniądze o łącznej kwocie około 57 tysięcy złotych”– cytuje prokurator. – Podobne zarzuty usłyszał jeden z członków zarządu i jedna z pań z księgowości. Oczywiście te osoby mają prawo się bronić. Po sprawdzeniu ich linii obrony i wysłuchaniu, prokurator będzie kierował do sądu akt oskarżenia. Dodam, że za takie przestępstwo grozi do 5 lat pozbawienia wolności.
Jak informuje prokurator Szklarz, sprawa związana jest z Klubem Żeglarskim KWB „Konin” i zarzutami postawionymi w marcu tego roku czterem innym pracownikom kopalni.
więcej w Przeglądzie Konińskim