Jeszcze w marcu byliśmy pewni, że wraz z nowym rokiem szkolnym po raz drugi ruszy klasa zero. Dziś tej pewności nie ma już nikt. Dlaczego? Z tego co udało nam się ustalić koniński „Primus” działający przy I Liceum budzi wątpliwości zarówno w Ministerstwie Edukacji Narodowej, jak i u wielkopolskiego kuratora oświaty.
Zamieszania wokół klasy zero ciąg dalszy. Oddział, który miał skupiać najlepszych gimnazjalistów i dać im szansę pracy na wysokim poziomie w liceum, budzi spore kontrowersje natury prawnej. Problem oceniania i klasyfikacji gimnazjalistów, którzy decydują się na naukę w liceum mamy już za sobą. Koniński innowacyjny pomysł uznano za zgodny z prawem już w marcu. Wątpliwości lokalnych pedagogów rozstrzygało Wielkopolskie Kuratorium Oświaty, a nawet samo Ministerstwo Edukacji Narodowej. Jak się okazuje, pewne obawy stale narastają. – Podnoszony jest problem łączenia dwóch etapów kształcenia. Część nauczycieli obawia się, że mamy do czynienia z tworzeniem czteroletniego liceum. Tymczasem wcale tak nie jest – mówi Jolanta Fabisiak, dyrektor konińskiego I Liceum, w którym od roku funkcjonuje innowacyjny oddział.
więcej w Przeglądzie Konińskim