Czy widzicie państwo więcej TIR-ów na ulicach miasta? To, niestety, nie tylko wrażenie. Faktycznie w ciągu godziny do Konina wjeżdża kilkanaście ciężarówek więcej i są to zapowiadane auta, które uciekły z autostrad. Jakby tego było mało, na wrzesień lub październik zapowiadane jest zamknięcie wiaduktu Briańskiego, a tym samym wyłączenie z ruchu zachodniej części miasta i przeniesienie tranzytu pólnoc-południe na ul. Przemysłową. Gdy dodamy do tego kilkanaście tysięcy dodatkowych ciężarówek z biomasą, które mają od września dowieźć milion ton surowca do Elektrowni „Konin”, nie ma co się łudzić – jesienią czeka nas drogowy dramat!
O TIR-ach bojących się płacenia e-myta już pisaliśmy. O planach remontu wiaduktu Briańskiego również. Warto więc porozmawiać o biomasie, która ma być dowożona do nowo budowanego kotła w Elektrowni „Konin”. Informacje bowiem na temat tego, że ciężarówki do PAK-u mogą być ostatnim gwoździem do drogowej trumny Konina pojawiają się publicznie, również podczas obrad rajców. Jak jest naprawdę? O to, czy boi się TIR-ów z biomasą pytamy Marka Waszkowiaka, pełniącego obowiązki prezydenta Konina. – Niczego się nie boję! – żartuje. Za chwilę jednak poważnieje. – Rzeczywiście jest problem – mówi. – Z prezesem Wiatrowskim do tej pory wymieniliśmy się informacjami o planowanych w mieście i elektrowni inwestycjach. Nie ma co ukrywać, ta ilość biomasy to naprawdę dużo. Mówi się przecież o milionie ton rocznie! I samochody przewożące te produkty miałyby pojawić się na ulicach Konina już we wrześniu.
więcej w Przeglądzie Konińskim