Józef Nowicki, prezydent Konina, po operacji kardiochirurgicznej przebywa w jednym z sanatoriów w Beskidzie Śląskim. I choć czuje się coraz lepiej, mało prawdopodobne, by do pracy wrócił w ciągu najbliższych dwóch miesięcy. – Jak tylko lekarze mi pozwolą, natychmiast to uczynię – zapewnia. Tymczasem, zgodnie z przepisami, oficjalnie pełniącym obowiązki prezydenta Konina został pierwszy zastępca Nowickiego – Marek Waszkowiak. Tym samym miastem kieruje człowiek Prawa i Sprawiedliwości.
Józef Nowicki stracił przytomność podczas pikniku samorządowego 27 maja. Po tygodniowym pobycie w konińskim szpitalu został skierowany na konsultacje do Katowic, gdzie 7 czerwca przeszedł operację kardiochirurgiczną. Gdzie teraz jest prezydent i jak się czuje? Jak się dowiedzieliśmy, Józef Nowicki przebywa w jednym z sanatoriów w Beskidzie Śląskim. Będzie tam na pewno do 7 lipca. – W tej chwili przechodzę wczesną rehabilitację kardiologiczną – mówi. – Wszystko przebiega bardzo dobrze. Wyniki badań są rewelacyjne i jestem pełen optymizmu. Zapewniam, że wrócę do pracy, gdy mi tylko na to pozwolą lekarze.
Co to oznacza? W wersji bardzo optymistycznej zapewne koniec wakacji. Może się jednak okazać, że będzie potrzebna nieco dłuższa rehabilitacja. Czy tak, jak niektórzy mówią, nawet półroczna? – No aż tak długa to raczej nie! – protestuje prezydent Nowicki.
Jedno jest pewne. Po interwencjach kardiologicznych pośpiech jest niewskazany. Powrót do zdrowia musi więc potrwać.
więcej w Przeglądzie Konińskim