Nie tylko związkowcy z KGHM Polska Miedź i Jastrzębskiej Spółki Węglowej protestują. Tuż przed długim weekendem w spór zbiorowy z pracodawcą weszli górnicy z KWB „Konin”. Konińscy związkowcy domagają się podwyżki w wysokości około 400 złotych dla każdego zatrudnionego. Jeśli do końca tego tygodnia nie dojdzie do porozumienia, możliwe jest zaostrzenie akcji. – Podkreślam, że nie zależy nam na strajku – mówi Józef Pindras, szef Związku Zawodowego Górników. – Nie jesteśmy samobójcami i nie chcemy podpalać tej firmy. Chcemy jedynie zapewnić załodze to, co jej się należy.
Koszty rosną, pensja wciąż ta sama
Rozmowy płacowe w KWB „Konin” trwają od początku tego roku. Mimo wielu pism i spotkań, nie doszło jednak do porozumienia między władzami kopalni a związkowcami. Tuż przed długim weekendem majowym związki zawodowe – oprócz „Kadry” – zdecydowały o przejściu do dalszego etapu sporu. – „Widząc opieszałość i odwlekanie w czasie przez zarząd kopalni podjęcia rozmów w sprawie zawarcia porozumienia płacowego na 2011 rok zgodnie z ustawą z 23 maja 1991 r. „O rozwiązywaniu sporów zbiorowych” związki zawodowe KWB „Konin” weszły w spór zbiorowy z pracodawcą – czytamy w oficjalnym oświadczeniu. – „Jak do tej pory wykazaliśmy ze swej strony dość dużo dobrej woli, aby nie doprowadzić do takiej sytuacji. Zawarcie porozumienia płacowego jest niezbędne i tym bardziej uzasadnione, iż w ostatnim okresie gwałtownie wzrosły koszty utrzymania. Kopalnia z sukcesem realizuje procesy inwestycyjne, a osiągnięty wynik ekonomiczny był najlepszy w ostatnich 10 latach”.
więcej w Przeglądzie Konińskim