Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji sprawdzi, czy fotoradary rzeczywiście poprawiają bezpieczeństwo na drogach, czy też są łatwym zarobkiem dla ich właścicieli. Szczególnie chodzi o urządzenia dzierżawione przez gminy od prywatnych firm. MSWiA przeanalizuje umowy i to, czy dochody prywatnych właścicieli uzależnione są od ilości zapłaconych mandatów. W powiecie konińskim urządzenia takie działają w dwóch gminach: Skulsku i Krzymowie. Do uruchomienia fotoradaru przygotowuje się także Kramsk. Jak wyglądają rozliczenia z prywatnymi firmami u nas? Zobaczmy.
[czytajdalej]
Aby móc gdziekolwiek ustawić tak zwane ,,urządzenie samoczynnie rejestrujące naruszenia prawa o ruchu drogowym”, należy mieć pozwolenie na korzystanie z Centralnej Ewidencji Pojazdów i posiadać przynajmniej jednego strażnika gminnego. Skulsk i Krzymów o wystawieniu urządzenia informują na swoich stronach internetowych, a miejsce i czas, gdzie stanie, ustalany jest z policją. Najczęściej wybierane są takie trasy i punkty, w których natężenie ruchu, a co za tym idzie – zagrożenie, jest duże. MSWiA zamierza jednak sprawdzić, czy fotoradary ustawiane są nie w miejscach najniebezpieczniejszych, ale bardzo ruchliwych odcinkach po to, by złapać na przekroczeniu prędkości jak najwięcej kierowców.
więcej w Przeglądzie Konińskim